Gdzie wyrusza ktoś, kto pierwszy raz będzie wędrował po Bieszczadach? Nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź – na Tarnicę!
I właśnie Tarnica, najwyższy szczyt Bieszczad po polskiej stronie była naszym celem. Jak zdobyć górę bez tłumów w szczycie sezonu? Mamy na to bardzo prosty sposób…
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że w tym roku cała Polska ruszyła na wakacje w Bieszczady. A przynajmniej ta część naszych rodaków, która nie stoi w kolejce do busa jadącego do Morskiego Oka, albo buduje grajdoły nad Bałtykiem…
Dość, że ludzi spodziewałam się dużo…
Tatry już nas trochę nauczyły jak skutecznie unikać tłumów. Sposób jest jeden. Wcześnie rano wyruszyć na szlak.
Dlatego planując wejście na Tarnicę, na parkingu w miejscowości Wołosate zameldowaliśmy się około 5:30.
I tam opanował mnie lekki jaskółczy niepokój… Byliśmy na parkingu sami. Gdzie te tłumy?
W Tatrach o takiej godzinie już ponad połowa miejsc jest zajęta…
No nic. Ruszamy.
Startujemy szlakiem niebieskim. Z parkingu musimy przejść drogą asfaltową i za ostatnim domem skręcić w lewo. Spokojnie, nie zgubicie się, są oznaczenia i budka w której o normalniejszej godzinie można kupić bilety do parku.
Bilety do Bieszczadzkiego Parku Narodowego polecamy kupić online – na stronie TUTAJ
Bilet normalny 8 zł, ulgowy 4 zł
Nasza trasa na Tarnicę
Wołosate – Tarnica 1346 m n.p.m. – Kopa Bukowska – Halicz – Rozsypaniec – Wołosate
Na szlaku jesteśmy cały czas sami. Dookoła mgła i słońce schowane jeszcze za górami.
Niebieski szlak jest bardzo ciekawy. Mamy tam poprowadzoną ścieżkę edukacyjną i na niewielkich tabliczkach można dowiedzieć się ciekawostek przyrodniczych. Dodatkowo teren urozmaicają drewniane kładki, schodki i mostki. Jest też bardzo malowniczy schron przed deszczem.
Gdybym miała oceniać atrakcyjność i malowniczość tego szlaku dostaje 10 na 10 punktów. Aż trudno w to uwierzyć, ale aż na sam szczyt byliśmy sami na szlaku!
Tarnica 1346 m n.p.m.
Na szczycie byliśmy o godzinie 8:00 i były już tam 4 osoby, ale co to jest w porównaniu do tłumów, które są tutaj w ciągu dnia. Szczyt Tarnicy jest naprawdę malowniczy. Jest tam sporo ławeczek, metalowy krzyż i przepiękne widoki.
Tarnica to najwyższy szczyt po stronie polskiej, jednak najwyższym szczytem Bieszczad jest Pikuj (1405 m n.p.m.) znajdujący się na Ukrainie.
Nasza dalsza trasa to czerwony szlak na Kopę Bukowską, a potem dalej na Halicz. Po drodze zachwycające widoki. Już chyba rozumiem dlaczego wszyscy się tak zachwycają Bieszczadami. Teraz marzy mi się zobaczy je w jesiennej szacie. Mijamy na trasie też wiatę piknikową i źródełko.
Halicz
Na szczycie jest sporo ławeczek i tutaj było już trochę ludzi. Dotarli tutaj czerwonym szlakiem z Wołosatego.
My przystajemy tylko na zdjęcia.
Widoki z tego miejsca przypominają nam trochę krajobrazy na Tajwanie.
Rozsypaniec
Większy postój robimy na Rozsypańcu. Tu też są ławeczki i znacznie mniej osób niż na Haliczu. A widoki zachwycające.
Od tego szczytu nasza trasa prowadzi cały czas na dół. I już widzimy, że całkiem sporo osób wchodzi w kierunku Tarnicy.
Na trasie mamy jeszcze kilka ciekawych miejsc. Schodząc coraz niżej mijamy kolejna wiatę piknikową, a zaraz obok jest strzałka na punkt widokowy. Jest tam też niemal na wyciągnięcie ręki granica z Ukrainą.
Dalsza droga to dosłownie droga przez mękę. Schodzimy wprawdzie w dół, ale po żwirowej a potem asfaltowej drodze. Ciągnie się to około 7 km i uwierzcie mi, nuda straszna. Ta trasa to jak zejście asfaltową drogą z Morskiego Oka… Jedyna ciekawostka tutaj to malownicze bagienko.
Już prawie na końcu, zanim zobaczymy domy w Wołosatym jest po prawej stronie niewielki cmentarz prawosławny i cepowisko ( miejsce po cerkwi).
Gdy w końcu docieramy na parking jesteśmy wykończeni. Jest dokładnie 13:20.
Dodam tylko, że parking pęka w szwach – oba parkingi są zajęte. Samochody ciągną się nawet wzdłuż drogi przez kilka kilometrów.
Nawet nie chce myśleć, jakie są tam teraz tłumy na szlaku i na szczycie Tarnicy.
Warto było wstać rano…
Niebieskim szlakiem na Tarnicę – informacje praktyczne
Parking
Duży parking w Wołosatym. Podobno około 8 rano jest kumulacja i tworzą się korki na wjeździe. My o 5:30 byliśmy sami.
Parking płatny 18 zł
Na terenie parkingu jest punk informacyjny Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Tam też kawa i herbata w cenie 5 zł.
Przy wjeździe na parking sklepiki z pamiątkami.
Bilety do Bieszczadzkiego Parku Narodowego polecamy kupować przez internet. Zdarzają się kontrolę. Bez konsekwencji – u kontrolera można kupić bilety.
Toalety – na parkingu, przy wejściu na szlak i na szlaku w jednym miejscu.
Jak się przygotować?
Nie jest to trudny szlak, ale polecamy zabrać wyższe buty z dobrą podeszwą. Ja miałam moje ulubione buty górskie i nie narzekałam. Jest tam sporo luźnych kamieni i skał na szlaku.
Warto też zabrać dużo wody, krem na słońce, kijki trekkingowe i kurtkę od deszczu.
Nasza trasa – mapa i ślad gpx
Wołosate – Tarnica 1346 m n.p.m. – Kopa Bukowska – Halicz – Rozsypaniec – Wołosate
Start 5:30, Tarnica 8:00, przy samochodzie 13:20
Przeszliśmy dokładnie 23 km i cała trasa zajęła nam 8 godzin
Max elevation: 1338 m
Min elevation: 725 m
Total climbing: 892 m
Total descent: -891 m
Total time: 07:54:00
Nocleg
Naszą bazą wypadową był domek w miejscowości Niebocko – Dom Pod Jodłami. Cisza, spokój i brak ludzi.
Więcej propozycji noclegów na Podkarpaciu i w Bieszczadach znajdziecie tutaj:
Booking.comWięcej ciekawostek z Podkarpacie znajdziecie TUTAJ
























































































































































9 komentarzy
Nawet przyjemnie wygląda to podejście na Tarnicę! Niedawno patrzyliśmy na jej zieleń z Bukowego :) Malownicze tereny! <3
Ja byłam zachwycona tym szlakiem – ciekawa jestem czy inne są równie malownicze i czy przebiją ten zachwyt :)
W końcu naprawdę muszę te Bieszczady pozwiedzać. Ale zazdroszczę pogody i widoków!
O tak! Ale masz świadomość że cała Polska już w Bieszczady jeździ? ;) Polecam ruszyć wcześnie rano. A pogoda… Niestety ten wyjazd nie miał szczęścia do pogody… Ten jeden dzień to było jedyne okno pogodowe… A takie szerokie plany mieliśmy… Trzeba wrócić jesienią ;)
Bardzo lubię ten szlak, szczególnie odcinek od Rozsypańca do Tarnicy. Piękne widoki tam są :)
:) Mnie zachwycił cały! Boję się teraz, czy jakiś inny szlak w Bieszczadach będzie w stanie przebić ten zachwyt… ;)
Super szlak. Można wiedzieć jakim sprzętem wykonujecie fotorelacje? Aparat i obiektyw? Świetnie to wygląda. Obrabiacie zdjęcia w Photoshopie?
Hej. Zdjęcia robiliśmy najczęściej Nikonem 750 ( mamy kilka obiektywów) i bezlusterkowcem Fuji. Jednak teraz najczęściej zabieramy tylko Nikona i… aparat w telefonie. :) Nie obrabiamy zdjęć – mamy ich zbyt dużo ;) Pozdrawiamy serdecznie
Dziękuję za odpowiedź :)