Home PodróżeEstonia Estonia praktycznie

Estonia praktycznie

by Kasia

Estonię odwiedziliśmy w czerwcu 2014 roku. Byliśmy tam w sumie 7 dni. Czy to dużo? Wystarczająco, żeby zobaczyć najważniejsze miejsca. Ale jednak mało, żeby złapać oddech i prawdziwie wypocząć wśród dziewiczej przyrody tego niesamowitego kraju. Zachwyt nad Estonią opisaliśmy tutaj, teraz czas na informacje praktyczne.

 

Nasz główny cel wyprawy – parki narodowe Soomaa, Lahemaa i Endla. Czyli bagna!! Bagna, które zachwycają.

IMG_0710 IMG_2010 IMG_1034

Estonia to oczywiście nie tylko bagna. Są też rezerwaty przybrzeżne Matsalu i Vilsandi.

IMG_9745 P1510548

Możemy też odpocząć na ładnych plażach – kamienistych i piaszczystych. Nas szczególnie zachwyciły nas wydmy na wyspie Sarema.

IMG_0231

Ładna jest też plaża w Parnawie, wydmy pod Tallinem w Nova i plaże z polodowcowymi głazami w Parku Lahemaa.

IMG_0550P1520895 P1520573

Dla tych, którzy lubią zwiedzać miasta, ciekawe będą odwiedziny w Tallinie, Tartu, Parnawie oraz niewielkim Haapsalu.

P1520882P1520245 IMG_0876IMG_9663

W Estonii są też fantastyczne wyspy, na których możemy odpocząć na plaży albo też odkrywać charakterystyczne dla nich ciekawostki. My odwiedziliśmy Muhu i Sarema.

IMG_9993 P1510807

Bardzo polecana jest też wyspa Hiuma, a dla babć jeżdżących na motorach odwiedzić można wyspę Kihnu.

SAMOLOT

Chyba nic nie przebije naszego narodowego przewoźnika. W LOT bardzo często pojawiają się promocje i za niewielkie pieniądze dolecimy do Tallina (czy też do stolicy sąsiedniej Łotwy). Nasz bilet to ok. 100 zł za osobę. No i jak tu nie lecieć?

GOPR8592

LOTNISKO

Lecąc do Estonii nie potrzebujemy paszportu – wystarczy dowód. Jednak trzeba pamiętać, aby koniecznie mieć paszport lub dowód dla małego dziecka.

Lotnisko w Tallinie jest bardzo nowoczesne, ładne, a przy tym kameralne. Do tego każdy gate jest tematycznie związany z jakąś częścią Estonii – pasażerowie wchodzą do samolotu np. przez las lub przez kopalnię.

Stanowiska wypożyczalni samochodów są na dole – można zjechać windą.jedzenie-5

SAMOCHÓD

Tym razem znów korzystaliśmy z pośrednika rentalcars.com  – za 7 dni zapłaciliśmy 753zł. Nasza Toyota Auris doskonale spisywała się na asfalcie i na szutrowych drogach Parków Narodowych.

Tym razem nie pożyczaliśmy fotelika samochodowego. Zabraliśmy swój, nadając jako trzecią, przysługującą nam sztukę bagażu. Udało się go zmieścić w jednym z naszych wielkich worków do pakowania plecaków.

Nadal nie przetestowaliśmy jak w praktyce wygląda teoretyczna możliwość zabrania takiego fotelika na pokład samolotu. Jest to podobno możliwe, ale na infolinii, w biurze LOTu i od personelu pokładowego usłyszeliśmy sprzeczne wersje na ten temat…

Paliwo w Estonii rok temu było w cenie ok. 1,25€. Było to mniej wiecej tyle co w Polsce, przypuszczam że nadal cena będzie zbliżona.

IMG_1908 IMG_1905

UBEZPIECZENIE

Jak zawsze ubezpieczaliśmy się w Compensa. Dodatkowo wyrobiliśmy też karty NFZ (formularz można pobrać ze strony). Wypełniony zanosimy do oddziału NFZ. Jedyna przeszkoda – w okresie wakacyjnym są niestety gigantyczne kolejki.

RZECZY NIEZBĘDNE

środki na komary i kleszcze (znacznie większe zagrożenie złapania kleszcza niż w Polsce, na dodatek wysoki ich odsetek zaraża boreliozą i zapaleniem opon mózgowych)
polarowy kocyk, najlepiej ciemny. Ciekawe czy zgadniecie po co? Do zasłaniania okien! Jadąc do Estonii w czerwcu spodziewaliśmy się, że długo będzie jasno, ale mocne słońce ok. 22giej było jednak pewnym zaskoczeniem. Byliśmy pewni, że w hotelach będą szczelne zasłony, które pozwolą nam zasnąć. Nic z tego! Tylko w jednym była taka roleta. W innych ratował nas koc narzucony na okno.

NOCLEGI

Wszystkie miejsca, w których nocowaliśmy były bardzo czyste. Momentami było nawet lepiej niż w Japoni, co wydawało się niemożliwe. Tym razem rezerwowaliśmy wszystkie noclegi na booking.com z maksymalnie 3-4 dniowym wyprzedzeniem. W Estonii ten serwis sprawdził się doskonale! Za to fatalnie wypadło nasze ulubione Airbnb – niestety ceny z kosmosu… (ale równocześnie doskonale sprawdza się w droższych krajach!).

Więcej o tym jak szukać noclegów znajdziecie w naszym poradniku „Gdzie spać, czyli 8 sposobów na znalezienie noclegu„.

Haapsalu – Beguta Guesthaus – 40€ za pokój 2 osobowy z łazienką. Ręczniki, internet. Ciekawy budynek, bardzo klimatycznie, drewniane podłogi, sufity wyłożone trzciną, surowe ściany i ładna łazienka. Łóżka bardzo wygodne, choć zrobione… z drzwi! Dwa minusy – brak szczelnych zasłon (ciemno robi się w czerwcu dopiero ok 23 (musieliśmy użyćy koca do zasłonięcia okna) i duże ilości kurzu pomiędzy szczelinami w podłodze… Właściciel prosi też, żeby buty zostawiać na dole.Estonia 1

Kuressaare – Wyspa Sarema – Hotel Merily – 29€ za pokój z łazienką. Wyjątkowo duży, czysto.
Ręczniki, tv, internet. Na obrzeżach miasta. Jest roleta!Estonia 2

Guesthaus Parnawa – 80€ za dwie noce. Ręczniki, tv, internet. Mamy duży pokój i gigantyczną łazienkę. Jest też część wspólną z mikrofalówką, ekspresem i kuchenka. Mamy do dyspozycji też kawę, herbatę i czekoladę.Estonia-4

Nelijarve Holliday Center – 28€ ze śniadaniem. Pokój z łazienką, ręczniki, internet, balkon.
Niestety zasłony znowu niewiele zasłaniają i noc robimy za pomocą naszego koca. Hotel położony nad jeziorem w lesie. Są trasy spacerowe. Recepcja, a szczególnie klatka schodowa to taki późny, zapuszczony „gierek”, ale pokoje bardzo ładne i czyste. Śniadanie bez szaleństw – kawa, herbata, jajko sadzone, parówki, owsianka, ser, wędlina i chleb.Estonia 3

Tallinn – Hostel Teko – 30€ za pokój bez łazienki. Internet, ręczniki. Przypomina trochę akademik. Ale bardzo czysto – zarówno pokoje jak i prysznice i łazienki. Jest też do dyspozycji kuchnia z wyposażeniem. Są rolety w oknach – niestety białe, więc niewiele dają.

Estonia-5

CO KUPIĆ

Estonia słynie z szali wykonywanych ręcznie na drutach. Najładniejsze i duży wybór widzieliśmy w Hapssalu (ceny od 40€). Tam też polecamy zaopatrzyć się w pamiątki. Ciekawe są też wełniane skarpety i rękawiczki z charakterystycznymi wzorami – ceny od 7€ (w Tallinie to samo od ok. 20€). Praktycznie wszędzie dostaniemy też przeróżne wyroby z drewna.

Polecany jako pamiątka z Estonii jest likier Vana Tallinn – cena ok. 5€ za małą butelkę.

Zakupy spożywcze najchętniej robiliśmy w sieci marketów Konsum lub Rimi.

IMG_1635 IMG_1660 IMG_9715 pamiątki-Estonia

CO JEŚĆ

Niestety nie trafiliśmy nigdzie na trasie na jakieś lokalne danie. Wprawdzie w Tallinie w okolicach Rynku widzieliśmy restauracje pod hasłem kuchnia estońska, albo też nowoczesna kuchnia estońska, niestety tam dania zaczynały się od 15€… i nie zapowiadały się jakoś szczególnie egzotycznie. ;)

Z polecanych miejsc w Tallinnie bardzo nam się podobało w Drako i Kompresor.

Drako jest w budynku ratusza. Ich przebój to zupa z łosia za 2€. Jest naprawdę smaczna i podawana w glinianym kubku. Mają też ciastka francuskie z ciekawymi nadzieniami za 1€.jedzenie-1

Kompresor – wiele osób polecało to miejsce. Potwierdzamy, warto. Za 4,5 – 4,9€ dostaniemy gigantycznego naleśnika z sosem. Smaki od słodkich po pikantne z mięsem czy łososiem.jedzenie-4

I jeszcze coś słodkiego – kawiarnia firmy Kalev. To w sumie dwa lokale – kawiarnia obchodząca w ub. roku 150 lat istnienia i pracownia marcepanu. Możemy tam na żywo zobaczyć jak malują marcepanowe zwierzaki czy serduszka. Kawa czy czekolada (doskonała!) – 2,5€, torciki 2,6€.jedzenie-3

ESTONIA Z DZIECKIEM

Bez problemu, w każdym większym sklepie spożywczym dostaniemy produkty dla dzieci. Są nawet kaszki z napisami po polsku. Ceny podobne jak u nas.

P1520283

W wielu restauracjach możemy liczyć na fotelik do karmienia malucha. Są też wydzielone miejsca z zabawkami.

Często spotykaliśmy place zabaw. A huśtawki są prawie przy każdej atrakcji – zarówno dla dzieci, jak i ogromne dla dorosłych… wygląda, że to ich ulubiony sposób spędzania wolnego czasu w plenerze. ;)

P1510750

Mieliśmy ze sobą nosidełko ergonomiczne Tula i wózek. Wózek przydał się tylko kilka razy – gdy zwiedzaliśmy miasta.

Wracając z Estonii spotkała nas niespodzianka – pani przy odprawie zarządziła, że wózek musimy zostawić na stanowisku bagaży nietypowych. Ta przyjemność kosztowała nas 12€ za foliowanie wózka… (to oczywiście nasza decyzja, ale nie chcieliśmy ryzykować uszkodzenia czy zabrudzenia). Żeby było zabawniej, tym samym lotem leciała inna rodzina z dzieckiem i wózek normalnie zostawiali przy wejściu do samolotu… widocznie odprawiali się przy innym stanowisku.

POLECAMY

Wyspa Sarema:
• wiatraki w Angli
• krater po meteorycie w Kaali
• klify
• warowne kościoły w Karja i Valjala
• cudowne wydmy na plaży

Wyspa Muhu:
• skansen kamienna wioska Koguva

Hapsaalu:
– Park Narodowy Soomaa
– Parnawa
– Tartu
– Park Narodowy Endla
– Park Narodowy Lahema
– fantastyczny Tallinn

Ładne plaże z miękkim piaskiem:
– plaża w Nova pod Tallinem (blisko parking i miejsca piknikowe)
– plaża na wyspie Sarema – niestety parking jest dość daleko

Ciekawym pomysłem jest połączenie odwiedzin Estonii z wizytą w Helsinkach (prom z Tallina ok 2h) lub przejazdem do Petersburga w Rosji (wymagana wiza).

WYDATKI

– przelot Warszawa – Tallinn – Warszawa kupiony na promocji 119 zł
– paliwo 120€
– noclegi 257€
– wstępy 5€
– auto – wypożyczalnia Thrifty przez pośrednika (taniej!) rentalcars.com

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

1 komentarz

Łukasz 7 maja 2015 - 0:09

Bardzo fajne podsumowanie, znów nabrałem ochoty wybrać się do Estonii (tak mam z większością kierunków o których czytam:) ).
Do tej pory byliśmy jedynie w Tallinie i to zimą, natomiast bardzo miło wspominamy, również z powodu że tam rozpoczęliśmy przygodę z Couchsurfingiem… Musimy znów się kiedyś wybrać w nieco cieplejszym okresie.
Co do huśtawek, to naprawdę bardzo popularny u nich sport. Nawet są organizowane mistrzostwa w huśtaniu się na ogromnych huśtawkach – nazywa się to kiiking. Sprawdź na YouTube :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci