Home PodróżePolskaKraków i okolice Jura Krakowsko – Częstochowska i Juromania, czyli święto na Jurze

Jura Krakowsko – Częstochowska i Juromania, czyli święto na Jurze

by Kasia

Choć mieszkamy na Jurze i praktycznie w każdy wolny weekend wybieramy się na wycieczki w nasze najbliższe okolice, to na największym święcie Jury, Juromanii byliśmy pierwszy raz. A skoro nastąpił ten przełomowy moment, chcemy Wam opowiedzieć jak wygląda Juromania od środka i pokazać, co w czasie tych intensywnych trzech dni zobaczyliśmy.

W miniony weekend zakończyła się Juromania. To była już czwarta edycja tej imprezy i trzeba przyznać jest to ogromne przedsięwzięcie i faktycznie największe święto w tym rejonie. Współorganizatorami imprezy jest zarówno województwo Małopolskie jaki i Śląskie i na terenie tych dwóch województw sporo się dzieje w czasie Juromanii.

W tym roku Juromania trwała aż trzy dni i ogrom atrakcji przytłoczył nawet mnie. Na szczęście niezwykle pomocny był program, w którym szczegółowo, z podziałem na dni i na województwa były rozpisane wszystkie atrakcje. Do tego polecamy też świetne mapy i przewodniki od Śląskiej Organizacji Turystycznej, które bezpłatnie możecie otrzymać w Centrach Informacji Turystycznej. Z takim ekwipunkiem mogliśmy śmiało ruszać na Jurę!

Miejsca na Jurze które odwiedziliśmy – mapa

Nie da się ukryć, że najbardziej znane zabytki na Jurze to zamki na Szlaku Orlich Gniazd. Już kiedyś miałam ambitny plan żeby odwiedzić je wszystkie.
Już raz się nam taka sztuka udała z Dolinkami Krakowskimi. Zobaczyliśmy chyba wszystkie i relacje z ich odkrywania znajdziecie na blogu TUTAJ.

Z zamkami było nieco pod górkę – a to zamknięte, bo w remoncie, albo też nie trafialiśmy na godziny otwarcia. Za to teraz, dzięki Juromanii odwiedzamy aż cztery zamki. Który z nich był najpiękniejszy? Trudno ocenić, ale na pewno każdy z nich był inny i miał to COŚ.

Jeszcze w piątek, na otwarcie Juromanii dotarliśmy do Siewierza, a dokładniej na tamtejszy zamek.

Zamek w Siewierzu

Gdybyście się zastanawiali czy warto odwiedzać zamki w czasie trwania święta Jury, to potwierdzamy, warto.

Wieczorem zamek był podświetlony i można było go zwiedzać z pełnym pasji przewodnikiem. Jednak największe wrażenie zrobił pokaz laserów, już na sam koniec piątkowej imprezy.

Zamek powstał w XVI wieku i był własnością książąt śląskich. W późniejszych latach zamek kupił biskup krakowski, Zbigniew Oleśnicki. W rękach Kościoła zamek był aż do 1790 roku. Obecnie właścicielem zamku jest gmina Siewierz.

Na tym zamku byliśmy pierwszy raz i już wiemy, że wrócimy!
Zamek jest niesamowicie malowniczy i tyle co po gruntownym remoncie. Sam Siewierz też jest na tyle ciekawy, że wkrótce możecie się spodziewać dokładnej relacji z tych okolic.

  • Zamek w Siewierzu
  • Wstęp bezpłatny
  • Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku w godz. od 10:00 do 15:00; w weekend od godz. 10:00 do 18:00; w okresie wakacyjnym od godz. 10:00 do 20:00
  • Parking bezpłatny
  • Droga do zamku – blisko parkingu

Smoleń i Zamek Pilcza

Do tego zamku też nie mieliśmy szczęścia. Wcześniej, gdy kilka lat temu kręciliśmy się po okolicy, zamek był w remoncie i mogliśmy co najwyżej zerknąć przez dziurkę od klucza w bramie.

Zamek został zbudowany przez Ottona z Pilicy w XIV wieku. Kolejno należał potem do Seweryna Bonera i rodziny Padniewskich. W 1655 roku został spalony przez Szwedów. Nie miał też szczęścia w czasie I wojny światowej – toczyły się tutaj zacięte walki austriacko – rosyjskie.

Teraz, przy okazji Juromanii była tu cała masa ludzi w stronach historycznych. Był koncert i pokazy walki. Można też było zobaczyć ekspozycję w Zbrojowni Jurajskiej, niedaleko parkingu.
Aby dotrzeć na zamek trzeba się wspiąć ścieżka nieco wyżej. Ale uwierzcie mi warto. To chyba najbardziej widokowy zamek ze wszystkich. Wspinamy się po schodach na gigantyczną wieżę, z której przy pięknej pogodzie roztacza się zachwycająca panorama. My niestety niebieskiego nieba nie mieliśmy, więc tym bardziej mamy ochotę jeszcze tu wrócić.

  • Zamek Pilcza w Smoleniu
  • Bilety – normalny 9 zł, ulgowy 7 zł
  • Godziny otwarcia – od poniedziałku do czwartku: 9:00 do 17:00; Od piątku do niedzieli: 9:00 do 18:00
  • Zbrojownia Jurajska – w soboty i niedziele od 10.00 do 18.00; Bilet 15 zł, 12 zł ulgowy
  • Parking – bezpłatny
  • Droga do zamku – leśna ścieżka i strome schody

Zamek Ogrodzieniec

To zdecydowanie prawdziwa perełka i jeden z moich ulubionych zamków na Jurze. Nawet mieliśmy tutaj nasza sesję ślubną.

Zamek powstał w XIV wieku. Miał niestety wyjątkowego pecha i dwukrotnie był zdobywany i niszczony przez Szwedów.

Z okazji Juromanii u stóp zamku było wielkie obozowisko rycerskie oraz pokazy. Jeśli ktoś chciał, była nawet możliwość wystrzału z hakownicy!
Zamek był też trochę upiornie podświetlony. Była to doskonała sceneria do zwiedzania nocnego, które odbywa się na zamku w sezonie. A że zamek ma swoją Białą Damę i Czarnego Psa, nie muszę dodawać, że wrażenia będą z pewnością mrożące krew w żyłach w czasie takiego zwiedzania…
Na zamku działa Karczma Rycerska.

  • Zamek Ogrodzieniec
  • Bilety – 19 zł normalny, 13 zł ulgowy; Gród na Górze Birów – 8 zł normalny, 6 zł ulgowy; Bilet łączony – 24 zł, 17 zł ulgowy
  • Godziny otwarcia – codziennie 09:00 – 19:00; Gród na Górze Birów codziennie 10:00 – 18:00
  • Parking – płatny
  • Droga do zamku – wygodny chodnik od parkingu

Zamek Rabsztyn i najlepsza kawa na Jurze

To wreszcie zamek który odwiedzaliśmy już wielokrotnie. Zarówno malowniczą okolice ( polecamy w zimie zjazdy na saneczkach do fosy), jak też wnętrza po pierwszym remoncie kilka lat temu. Jednak teraz mamy zupełnie nowy zamek – ostatni remont był gruntowny i zwiedzamy już nie tylko wieże zamkową, ale też pojawiła się niezwykle urokliwa kawiarnia. To chyba jeden z niewielu zamków na Jurze, gdzie w tak malowniczym miejscu możemy się napić kawy.

Zamek został wzniesiony w XIV wieku. Do połowy XV wieku należał do rodu Leliwitów-Melsztyńskich, a następnie Rabsztyńskich, Bonerów, Myszkowskich i Korycińskich.
Tuż przy parkingu warto jeszcze rzucić okiem do ciekawej Chaty Kocjana.

  • Zamek Rabsztyn
  • Bilety – Wtorek – Piątek: 12 zł, 8 zł ulgowy; Sobota, Niedziela – 15 zł, 10 zł ulgowy
  • Godziny otwarcia: wtorek- piątek 10:00- 18:00; sobota, niedziela 10:00- 18:00 ( w lipcu do 20:00)
  • W soboty i niedziele, kiedy ruch jest wzmożony, są wyłącznie bilety weekendowe z przewodnikiem. Zwiedzanie w godzinach: 11.00, 13.00, 15.00 i 17.00.
  • Parking – płatny
  • Droga do zamku – wygodna szutrowa i kamienna ścieżka od parkingu.
  • Można też dotrzeć stromym szlakiem od drugiej strony.

Żarki czyli urok małych miasteczek

Wspomniałam już o Żarkach i chyba najwyższy czas powiedzieć Wam nieco więcej o tym wyjątkowym miasteczku na Jurze. Fenomenem Żarek zachwycaliśmy się kilka lat temu. Nie inaczej jest i tym razem, a co więcej potencjał turystyczny Żarek rośnie chyba z każdym rokiem.
Wydawało by się, że Żarki to miasteczko jakich wiele. Ma wprawdzie unikatowe miejsca:

Jednak cały czas mam wrażenie, że kluczem do sukcesu Żarek są ludzie, a na pewno jedna osoba, prawdziwy wulkan pomysłów i ktoś, komu wyjątkowo zależy na promowaniu Żarek – Katarzyna Kulińska-Pluta. Energią i zaangażowaniem pani Kasi można by było obdzielić kilka osób! A efekty widać – z każdym rokiem Żarki przyciągają więcej turystów. Powiększyła się też znacznie baza noclegowa w okolicy. Jeśli jeszcze nie odwiedziliście Żarek – polecamy. Nieco więcej pisaliśmy już o Żarkach TUTAJ.

Jura aktywnie

Jura Krakowsko – Częstochowska to oprócz zamków też charakterystyczne skałki. Już kiedyś przekonałam się, że jest ich tyle, że prędzej braknie mi wolnych weekendów niż je wszystkie odwiedzę.
Ale trzeba przyznać staramy się – w każdym możliwym wolnym czasie ruszamy na jurajskie skałki. Plon naszych wycieczek znajdziecie TUTAJ.
Dodam jeszcze że jesień na Jurze, to obok wiosny, najlepszy czas na wycieczki tutaj.

Juromania odbywała się w tym roku pod hasłem „Jura Aktywna z Natury”. A jak aktywnie, to polecamy wspinaczkę.

Grupa Jurajska GOPR, Jaskinia Głęboka i Rezerwat Góra Zborów

Nawet jeśli nie macie wielkiego doświadczenia w wspinaniu się na skałach, warto skorzystać z takich imprez, kiedy Grupa Jurajska GOPR przygotowuje i zabezpiecza wspinaczkę. Tak było właśnie podczas Juromanii. Goprowcy nie tylko przygotowali wspinaczkę na charakterystycznej skałę Młynarz, ale też zrobili przejście nad malowniczym zapadliskiem niedaleko Jaskini Głębokiej.
Polecam – to frajda nie tylko dla dzieciaków, nawet też dorośli byli zachwyceni tym, że mają okazję pierwszy raz powspinać się w prawdziwych skałach.
Jurajska Grupa GOPR ma swoją siedzibę w Podlesicach. Tu też były pokazy udzielania pierwszej pomocy, sprzętu ratowniczego i tresury piesków.

Przy okazji wizyty tutaj polecamy odwiedzić Jaskinię Głęboką i koniecznie pokręcić się pomiędzy malowniczymi skałkami. Góra Zborów nazywana jest też Berkową Górą (462 m n.p.m.) i wchodzi w skład długiego na ponad 3 km pasma Skał Kroczyckich.

  • Rezerwat Góra Zborów – wstęp 2 zł
  • Jaskinia Głęboka – 15,00 zł, ulgowy 12,00 zł
  • Jaskinia czynna jest od 15 kwietnia do 31 października codziennie w godzinach: 9.00 do 16.00. Wejścia do jaskini o pełnych godzinach  (turyści indywidualni od 10.00)

Aktywna Jura to też emocjonujące przejażdżki zabytkowymi gazikami w okolicach Żarek.

Gazikiem po Jurze i na Wzgórze Parchowotka

Już kiedyś mieliśmy okazję jeździć gazikiem w tych okolicach i gwarantuje, tak jak my będziecie chcieli wrócić na kolejną przejażdżkę.
Trasa zaczyna się tuż przy Sanktuarium w Leśniowice i w zależności od fantazji kierowców może prowadzić przez brody rzek, tuż obok zabytkowych stodół w Żarkach i aż na wzgórze Parchowotka. Tam zobaczcie też ciekawy bunkier położony kilka metrów od charakterystycznych skałek Parchowotka.

Jura Krakowsko Częstochowska rozciąga się od Częstochowy aż do Krakowa. Obejmuje więc obszary znajdujące się na terenie województwa Śląskiego i Małopolskiego.
Dlatego na naszym szlaku nie mogło zabraknąć miejsc, które leżą na terenie Małopolski.
W tym roku obowiązkowa była wizyta we wspomnianym wcześniej, świeżo wyremontowanym Zamku Rabsztyn. A tuż obok Rabsztyna jest kolejna, całkiem niedawno otwarta perełka Jury – Podziemny Olkusz.

Podziemny Olkusz

O tym wyjątkowym miejscu opowiadaliśmy już Wam na blogu wiosną – więcej TUTAJ. Mieliśmy to szczęście, że widzieliśmy to wyjątkowe muzeum na kilka dni przed oficjalnym otwarciem i teraz byliśmy ciekawi jak wyglądała frekwencja w tych ostatnich miesiącach. Tak jak się spodziewaliśmy, muzeum świeci triumfy i nawet przy ograniczeniach związanych z pandemią, przewinęło się przez jego zabytkowe korytarze około 15 tysięcy turystów.

Jeśli jeszcze nie odwiedziliście Podziemnego Olkusza – polecamy. Są tam dwie ścieżki zwiedzania – w podziemiach dawnego ratusza na Rynku i opowiada o dziejach Srebrnego Miasta, oraz w podziemiach dawnego Starostwa, który skrywał piwnice i podziemia dawnego kwartału królewskiego. Tu dowiemy się o dziejach olkuskiego górnictwa i metalurgii oraz olkuskiej mennicy, która kiedyś działała w tym miejscu.

  • Podziemny Olkusz
  • Bilety – 15 zł, 10 zł ulgowy
  • Godziny otwarcia: 9.00 do 16.30 (ostatnie wejście)

Juromania – informacje praktyczne

Nocleg

Tym razem nie nocowaliśmy na samej Jurze, ale w dość bliskiej odległości. Za to miejsce było wyjątkowo atrakcyjne – tuż nad zbiornikiem Pogoria w Dąbrowie Górniczej. Hotel Shuma nie dość że jest położony nad samą wodą i ma swój prywatny pomost, to w środku wszystko nawiązuje do klimatów żeglarskich. Bardzo polecamy!

Więcej noclegów znajdziecie na niezawodnym Booking:

Booking.com

Gdzie zjeść na Jurze

Jak i przy okazji poprzednich wizyt, tak i teraz Jura to też wyjątkowe odkrycia kulinarne.

Żarki
Przystań Leśniów – hotel i restauracja z fantastycznym jedzeniem. Jest tuż przy Sanktuarium w Leśniowie i stanowi doskonałą bazę na wycieczki po okolicy. Szczególnie polecamy szarlotkę z wyjątkowo dobrą kruszonką i lodami.

– Pizza w Żarkach – Del Corso – sami jeszcze tam nie byliśmy, ale Pani Katarzyna poleciła nam to miejsce w komentarzu na Facebook. Warto sprawdzić.

Ogrodzieniec
Karczma Rycerska – na zamku Ogrodzieniec.

Olkusz
Restauracja Batorówka – bardzo dobre jedzenie – smaczne i ładnie podane. Ale tak naprawdę deser sprawił, że wszyscy przy stole zaniemówili z wrażenia. Tak ogromnego sernika nie wiedzieliśmy nigdy w życiu. Przy okazji sernik był też bardzo dobry i doskonale upieczony, pomimo swoich monstrualnych rozmiarów. Jeśli więc będziecie w Olkuszu – polecamy!

Więcej ciekawostek z Jury szukajcie u nas na blogu TUTAJ

Jurę Krakowsko – Częstochowską i Juromanie odkrywaliśmy wraz innymi dziennikarzami i blogerami na zaproszenie Śląskiej Organizacji Turystycznej.
Była to dla nas wyjątkowa wycieczka – odkryliśmy kilka nowych miejsc, a te które pozornie dobrze znaliśmy zaskoczyły nas czymś nowym. Ten weekend zaowocował też nowymi planami i mam nadzieję jesienią będziemy zabierać Was znowu na Jurę – tym razem aktywnie i na rowerach.

Zaglądajcie też do innych wkrótce pojawią się tam opisy ciekawostek na Jurze i relacje z Juromanii:
Polskie Szlaki
FrAntki Wędrowniczki
Bartek w Podróży

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

7 komentarzy

Przemysław 23 września 2021 - 12:48

Piękny przewodnik :)

Odpowiedx
FOTO podróże BPE 23 września 2021 - 16:45

Po powrocie z urlopu zawalili nas pracą , nie było szans na wyrwanie się gdziekolwiek . Bardzo żałuję, ze bo widzę, ze impreza była świetna ….

Odpowiedx
Karolina z Rudeiczarne.pl 23 września 2021 - 17:15

Mega przewodnik! Teraz to już absolutnie wiem, że muszę zaplanować wycieczkę! Od lat nie byłam w tej okolicy :)

Odpowiedx
Kamil | ONE STEP FORWARD 23 września 2021 - 22:15

Zamek Ogrodzieniec odwiedziłem już kilka razy i nigdy mi się chyba nie znudzi :) Świetny przewodnik, widać, że włożyliście w niego sporo pracy!

Odpowiedx
antekwpodrozy.pl 24 września 2021 - 7:20

W ostatnim roku na jurze bywałem wielokrotnie :) Cały czas mnie czymś zaskakuje :)

Odpowiedx
Gosia-Voyagerka 24 września 2021 - 16:51

Jura Krakowsko-Częstochowska to miejsce bardzo bliskie mojemu sercu. Chętnie wracam w te regiony. ❤️

Odpowiedx
Asia 27 września 2021 - 12:10

Wow, jak super aktywnie i uroczo. Nie odkrywałam jeszcze tych rejonów. Wrzucam na listę!

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci