Home PodróżeKazachstan Kazachstan – Park Narodowy Altyn Emel – cz. 2

Kazachstan – Park Narodowy Altyn Emel – cz. 2

by Kasia

Zaczynamy w końcu poznawać największe atrakcje przyrodnicze Kazachstanu. Zabieramy Was do Parku Narodowego Altyn Emel (pisownia może być też taka -Ałtynemel ) ze Śpiewającą Wydmą i fantastycznymi górami Aktau.

Rano wyruszamy najpierw na Śpiewającą Wydmę. Zabieramy ze sobą naszych nowych znajomych poznanych poprzedniego dnia – Igora z Kazachstanu i jego dziewczynę z Rosji. Są bez samochodu więc do parku nie wejdą inaczej jak tylko zabierając się z innymi turystami lub wynajmując kierowcę w wiosce.
Na trasie do wydmy są dwie kontrole. Droga bez problemu – nie da się zgubić, jednak zdecydowanie tyko na auto 4×4. Nasz Duster sobie radzi, choć Toyoty Prado i inne mocniejsze terenówki tylko obok nas śmigają.

Wydma faktycznie jest niesamowita. To nie jest rozległa pustynia, ale jedna wydma pośrodku niczego, więc tym bardziej robi wrażenie. Warto wejść na samą górę i potem zjeżdżać na pupie albo schodzić. Wtedy usłyszycie charakterystyczny dźwięk. Jaki dźwięk? To coś jak… chrumkanie. Podobno śpiew wydmy to dźwięk, który pojawia się gdy wieje w odpowiednio mocny wiatr. No cóż, tych śpiewów nie doświadczyliśmy, ale chrumkanie też jest fajne.

Wracając zatrzymujemy się jeszcze przy ciekawych kamieniach – są symbolem parku. To pozostałości po cmentarzysku z I wieku.
Cała wycieczka na wydmę zajęła nam ok 3-4 godziny.

Wracamy teraz tą samą drogą i kierujemy się na góry Aktau. Przy drodze są znaki. Jednak mijając ostatnią wioskę na trasie mamy wielkie puste pole i brak pewności co dalej. Trzeba się kierować wyjeżdżoną drogą na prawo ze znakiem na 700 letnią wierzbę. Potem jeszcze jest drogowskaz potwierdzający że jedziemy dobrze.
Tutaj już naprawdę przyda się nawigacja.

Pierwszy postój robimy przy niesamowitych, czerwonych skałkach. Wyglądają trochę jak kości jakiegoś prehistorycznego gada… Skała ma niesamowity kolor i strukturę.

Kolejny punkt programu to znowu czerwone skały, choć o zupełnie innej strukturze niż te pierwsze. Sprawiały wrażenie jak gdyby to było zaschnięte błoto uformowane w gigantyczne kopczyki.

Niestety dzień kończył się nam nieubłaganie i na koniec zrobiliśmy jeszcze krótki treking wyschniętym kanionem wśród kolorowych gór charakterystycznych dla tego Parku. Tu dociera większość turystów odwiedzających Park Altyn Emel. Jest nawet miejsce piknikowe z daszkiem.

Pojechaliśmy w sumie w dwa charakterystyczne miejsca i zajęło nam to z małymi trekkingiem sporo czasu. Świadomie nie pojechaliśmy zobaczyć unikalnego stanowiska z charakterystycznymi drzewami, przyznam się szczerze, że trochę szkoda nam było czasu… Gdybym miała jeszcze raz zaplanować wizytę tutaj to zdecydowanie więcej czasu spędzilibyśmy w górach. Niestety park jest ogromny i dojazdy zajmują sporo czasu. Być może dobrym rozwiązaniem było by też podzielić wycieczkę tutaj na dwa dni. Pierwszego, po południu zobaczyć wydmę. Drugi dzień poświęcić już tylko na kolorowe góry.

Do wioski wróciliśmy już bardzo po południu i rozbiliśmy namiot na tyłach muzeum. Jest tam zaciszne miejsce przy murze chroniące od silnego wiatru. Jeśli chcecie nocować w namiocie przygotujcie się dobrze, bo noce są dość zimne. Dodatkowo wieczorami mieliśmy tutaj bardzo silny wiatr. Pomimo tego że byliśmy schowani za murem, wiatr aż ruszał namiotem…

Więcej szczegółów o organizacji pobytu w Parku Narodowym Altyn Emel (noclegi, wstęp itp) znajdziecie TUTAJ.

Wszystkie wpisy z Kazachstanu znajdziecie TUTAJ

Jak zorganizować wyjazd do Kazachstanu na własną rękę? Podpowiedzi znajdziecie TUTAJ

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci