Home PodróżeKazachstan Kazachstan – zaczynamy przygodę – cz. 1

Kazachstan – zaczynamy przygodę – cz. 1

by Kasia

Kazachstan do niedawna był dla mnie z założenia trudnym logistycznie krajem. Na szczęście znajomi, którzy już tam byli, trochę rozwiali moje obawy (opis wyjazdu znajdziecie na blogach Zależna w podróży i Byle na chwilę). Dzięki ich relacjom i przepięknym zdjęciom bez zastanowienia kupiliśmy bilety, gdy tylko pojawiła się promocja.

Sporo osób odwiedzających Kazachstan porusza się po kraju autostopem. Komunikacja zbiorowa, nawet jeśli jest, to często tylko pomiędzy większymi miejscowościami i do ciekawych przyrodniczo miejsc trudno jest dotrzeć.
Dlatego pomimo dość wysokiej ceny zdecydowaliśmy się wynająć samochód. Zdecydowanie warto wybrać samochód terenowy. My mieliśmy Renault Duster i dawał sobie radę całkiem nieźle. Choć szczerze mówiąc znacznie mocniejszy samochód terenowy lepiej by się sprawdził na trudnych górskich drogach. Druga kwestia to bagażnik – Duster nie ma zbyt dużego i z naszymi tobołami i sprzętem kempingowym ledwie się zmieściliśmy.  Najważniejsza rada – zarezerwujcie samochód możliwie szybko, bo chętnych jest wielu a samochodów mało.

Wszystkie nasze wpisy z Kazachstanu i wpis z informacjami praktycznymi o wypożyczeniu samochodu i noclegach znajdziecie TUTAJ.

Lecieliśmy liniami Belavia z Warszawy, z przesiadką w Mińsku. Oba samoloty były opóźnione o ok. 20 minut. Ogólnie wrażenia z podróży z liniami białoruskimi pozytywne, był nawet posiłek na trasie z Mińska.

W Ałmatach lądujemy ok. 4 rano. Najpierw ustawiamy się do okienka odprawy celnej. Nie potrzebujemy wizy, ale wypełniamy druczek i robią nam zdjęcie.
W hali przylotów na szczęście wszystko jest czynne. Można kupić kartę do telefonu i wymienić pieniądze w kantorze albo wybrać z bankomatu. Kurs na lotnisku ok. 4 tenge mniej niż w mieście.
Odbieramy w końcu samochód i od razu jedziemy do całodobowego marketu Magnum. Tam też jest kantor.
Niestety musimy jeszcze kupić kartusz do kuchenki turystycznej. Pan z wypożyczalni miał dla nas dwa, niestety żaden nie pasował (a wysyłaliśmy mu zdjęcia tego właściwego). Dlatego kręcimy się po mieście do 10 – dopiero wtedy otwierają sklep sportowy z naszymi kartuszami.
Bezskutecznie szukamy też salonu sieci 2cell (ma podobno lepszy zasięg). W końcu kupujemy kartę Tele2.

Wreszcie mamy wszystkie zakupy i wyruszamy za miasto. Nasz cel to Wioska Basznia i Park Narodowy Aktyn Emel. Po drodze cudne widoki. Przy tamie możecie spodziewać się podobno wyrywkowej kontroli policji. Na nas nie trafiło, ale na tej trasie jest faktycznie sporo policji i widzieliśmy jeden rozstawiony punkt kontroli prędkości.

W wiosce Basznia kupujemy bilet wstępu do Parku na następny dzień (jest ważny dwa dni). Na parkingu łapie nas też pani z propozycją noclegu.
Okazuje się, że warunki super – normalna łazienka z ciepłą wodą, ładne sypialnie i w pakiecie obiadokolacja i śniadanie. Cena ok – 10 000 tenge za pokój (czyli ok 100 zł). Jednak dołącza do nas Igor – Kazach studiujący w Rosji. Wspólnymi siłami negocjujemy cenę już za dwa pokoje. Bardzo Wam polecamy się tu zatrzymać – mili właściciele i pyszne jedzenie. A cena końcowa zależy od Was i Waszych umiejętności negocjacji, choć 50 zł za osobę jest i tak dobra ceną. To drugi dom za siedzibą parku.

Na koniec dna jedziemy jeszcze w pobliskie góry na zachód słońca. Wieczorem robi się jednak bardzo zimno i wieje silny wiatr. Dobra rada – w Kazachstanie dobrze mieć zawsze w samochodzie kurtkę i czapkę.

Wydatki:
Ceny podane w walucie Kazachstanu – Tenge (KZT). Prosty przelicznik – 1000 KZT to ok 10 zł Paliwo 2950
Spożywcze 12200
Wielki melon 232 (68 za kilogram)
Kartusz 2280
Karta telefoniczna 500 (w pakiecie doładowanie za 200) + doładowanie 1500
Samochód 150 $ kaucji + 380 $ za tydzień
Kantor 200€ po 440 za 1 €

Paliwo Basznia 4100
Paliwo Basznia 5500
Wstęp na Wydmę 1090 za osobę + 200 samochód – bilet jest ważny 2 dni
Nocleg 5000 (utargowane z 10000)

Więcej praktycznych informacji z Kazachstanu znajdziecie tutaj.

To też może Cię zainteresować

1 komentarz

Szymon Owedyk 9 lutego 2021 - 23:44

Wspaniałe miejsce i zdjęcia. Mirek Burnejko Polecił mi Wasz blog i muszę przyznać, że miło było tu zajrzeć :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci