Home PodróżeKazachstan Kazachstan praktycznie

Kazachstan praktycznie

by Kasia

Bardzo cieszyliśmy się na ten wyjazd. Marzyły nam się piękne widoki, dzika przyroda i dobre jedzenie. Nie zawiedliśmy się, co więcej, byliśmy tak zachwyceni, że na pewno wrócimy jeszcze w te rejony. Inne „stany” czekają na odkrycie.

Przy ostatnim wysypie promocji lotniczych do Astany i Ałmaty na pewno wielu z Was zastanawia się nad tym kierunkiem. My bardzo polecamy. To ciągle jeszcze mało zadeptane turystycznie tereny, a jednocześnie z szybko rozwijającą się bazą turystyczną. Na pewno warto się tu wybrać jak najwcześniej, zanim Kazachstan i okoliczne państwa staną się drugą Gruzją zalewaną każdego roku tłumem turystów.

Kazachstan to gigantyczny kraj – osiem razy większy od Polski. Jednak jeśli chcemy zobaczyć miejsca, gdzie jest istne nagromadzenie pięknych atrakcji przyrodniczych, wystarczy jeśli skupimy się na południu kraju, na okolicach Ałmaty.

Byliśmy tylko tydzień (11-17 września 2018 roku). Zdążyliśmy w tym czasie zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca które mieliśmy w planach. Jeśli jednak możecie być kilka dni dłużej, na pewno uda się je wypełnić trekkingami albo zatrzymacie się w fajnym miejscu na dłużej niż jedna noc.

Czas  w Kazachstanie

Różnica 5h w stosunku do czasu polskiego zimowego. Czyli jeśli u nas jest godzina 8:00 to w Ałmaty czy w Astanie jest 13:00.

Waluta

Tenge – łatwy przelicznik (stan na jesień 2018): dzielimy przez 100, czyli 1000 KZT to ok. 10 PLN.
Na tydzień wymieniliśmy 200€ po 440 KZT za 1 €, 50$ po 380 KZT za 1$. Do tego kilka płatności kartą i wyplata z bankomatu. Jedno i drugie działa w Kazachstanie bez problemu.

Samolot

Lecieliśmy liniami Belavia z Warszawy z przesiadką w Mińsku. Oba samoloty były opóźnione ok. 20 minut. Bilety kupione na promocji – Warszawa – Mińsk – Almaty.
W sumie całkiem poprawne te linie. Można by się do kilku kwestii przyczepić, ale wolimy patrzeć na pozytywy. Do plusów na pewno można zaliczyć dobre jedzenie na pokładzie i wysokie umiejętności pilotów. Dawno nie mieliśmy tak delikatnego lądowania jak w Ałmaty. :)

Na lotnisku

Do 30 dni pobytu nie potrzebujemy wizy, ale przy okienku kontroli musimy wypełnić druczek. Nie wolno go zgubić.

Dla nas najważniejsze to rano, zaraz po przylocie kupić kartę SIM – na piętrze terminala znajduje się całodobowy salon sieci Beeline. Podobno ma słaby zasięg poza dużymi miastami – kupiliśmy w końcu Tele2 i też było średnio. Sygnał mieliśmy w okolicach Ałmaty, w miastach i miasteczkach oraz przy głównych drogach. Telefon w roamingu działał tak samo kiepsko. Tak więc to nie tyle kwestia wyboru konkretnej sieci, co po prostu braku nadajników w stepie szerokim i w górach wysokich. Karta telefoniczna 500 tenge (w pakiecie doładowanie za 200) + doładowanie 1500 .

Na parterze są kantory i bankomaty. Wszystko na lotnisku czynne całą dobę.

Z lotniska do centrum dojedziecie autobusem – możecie sprawdzić rozkład tutaj i tutaj.

Samochód

Sporo osób odwiedzających Kazachstan porusza się po kraju autostopem. Komunikacja zbiorowa nawet jeśli jest, to często tylko pomiędzy miejscowościami i do ciekawych przyrodniczych miejsc trudno jest dotrzeć.
Dlatego pomimo dość wysokiej ceny zdecydowaliśmy się wynająć samochód. Warto wybrać samochód terenowy. My mieliśmy Renault Duster i dawał sobie radę. Choć szczerze mówiąc, znacznie mocniejszy lepiej by się sprawdzał na trudnych drogach Kazachstanu. Druga kwestia to bagażnik – Duster nie ma zbyt dużego i z naszymi tobołami i sprzętem kempingowym ledwie się zmieściliśmy. 

Najważniejsza rada – zarezerwujcie samochód możliwie szybko, bo chętnych jest wielu a samochodów mało. Na dodatek wiele wypożyczalni nie zezwala na wyjazd poza miasto, czyli na drogi gruntowe i szuter. Nasz Duster z wypożyczalni Vladex kosztował $380 za 7 dni: 19000 KZT za dzień + 2 razy po 5000 KZT za odbiór i zwrot na lotnisku w nocy + 3000 KZT za czyszczenie (oddaliśmy brudny). Do tego jeszcze 150 $ zwrotnej kaucji. Wypożyczalnie poleciła nam Agata z bloga Byle na chwile. My też polecamy. Pamiętajcie o międzynarodowym prawie jazdy.

Sporo w sieci jest informacji o zatrzymaniach przez policje i próbach wystawiani mandatów za cokolwiek. Na nas nie trafiło. Jednak policji jest sporo, szczególnie na drogach wjazdowych do Ałmaty.

Stacje benzynowe

Czasem wyglądają na opuszczone i zamknięte, jednak na szczęście to pozory. Paliwo 165-180 KZT za litr.

Raczej udawało się nam znaleźć taką z benzyną 95 oktanów (nowe samochody nie powinny tankować nic poniżej). Problemy mieliśmy w Szonży – jedyna stacja z benzyną 95 znajduje się przy wyjeździe z miasta na Almaty, za rondem (Sinoil). Na innych stacjach w mieście mówiono nam, że nie kupimy w okolicy nic ponad 92. W Kegen też za miastem, przy wyjeździe na południe jest duża stacja po prawej.

Jak zwiedzać Kazachstan?

Wiele osób decyduje się odkrywać Kazachstan podróżując autostopem albo lokalną komunikacją. Na pewno będzie taniej niż wynajem samochodu. Jednak komunikacja jest tylko pomiędzy głównymi miastami. Autostop jest płatny i działa bardzo sprawnie (warto ustalić cenę z góry). System podwózek prywatnymi autami działa nawet w mieście – w wielu miejscach na poboczu stoją ludzie „łapiący stopa”.
Poruszając się bez samochodu musicie też pamiętać, że do ciekawych atrakcji przyrodniczych nie kursują autobusy (choć do jeziora Kaindy jechał z Saty terenowy czerwony autobus). Na teren parku Aktyn Emel też wjedziecie tylko samochodem 4×4 – więc w grę wchodzi opcja dołączenia się do kogoś (tak zabraliśmy Igora z koleżanką) albo wynajęcie miejscowego samochodu z kierowcą.

Turystyka się tu coraz bardziej rozkręca, tak więc z każdym rokiem łatwiej będzie się poruszać i powstanie jeszcze więcej miejscowych biur oferujących wycieczki objazdowe po kraju.
Jedno biuro możemy już polecić – SUVtours – właściciel mówi po polsku, oferuje kilkudniowe przejazdy po najciekawszych miejscach samochodem terenowym. Poleciły nam ich podróżniczki z Poznania które poznaliśmy w Saty. Szczególnie polecają kierowcę Rusłana. Plusy – macie w pakiecie noclegi z wyżywieniem, wszystkie wstępy, przewodnika i kierowcę który zna trasy przez góry (np przejazd Saty – Platou Asy – Wąwóz Turgen – na który my się nie zdecydowaliśmy).

Ałmaty sklepy

Magnum Cash & Carry przy ulicy, całkiem blisko z lotniska – całodobowy sklep (coś jak nasze Makro) i całodobowy kantor w środku.

Sportowy Robinzone z nabojami do kuchenki czynny od 10 ( Jet boil 25000 , kartusz 2200 ).

Zielony Targ – najlepsze miejsce na zakupy i pamiątki
Sklep firmowy przy fabryce czekolady – za Zielonym Targiem.

Temperatura

We wrześniu czekała na nas śliczna, słoneczna pogoda w dzień i ponad 20 stopni. Wieczorem silny wiatr i temperatury 7-10 stopni. Na szczycie Shymbulaka ok. 10 stopni (na dole w tym czasie ok. 25 stopni) i słońce, ale też możliwe załamanie pogody i śnieg z deszczem – jak to w górach.

Atrakcje

Park Altyn Emel – Śpiewającą Wydma

Z Ałmaty jedziemy autostradą do Saryozek, a potem do wioski Basshi (Kalinino) Bilety do parku kupujemy dzień wcześniej. Biuro we wiosce Basznia (Basshi) czynne 9-18. Wstęp do Parku Aktyn Emel – 1090 za osobę + 200 samochód – bilet jest ważny 2 dni.

Uwaga: Przy zakupie biletów konieczne może być pokazanie że mamy dokładną mapę parku w telefonie – polecamy MapsMe – bez tego mogą Wam „dokwaterować” do samochodu przewodnika… oczywiście nie za darmo. ;)

Wjazd do Parku podobno od 8. Na trasie dwa miejsca gdzie pokazujemy pozwolenia. Łatwo trafić, droga szutrowa. Momentami jedziemy bardzo wolno, ale też ok 70 km/ h się udaje. Po tralkach najlepsza prędkość to ok. 60 km/h. Na trasie jeszcze oznaczone tabliczką prehistoryczne kamienie – kurhany Besshatyr (Besszatyr), z I wieku p.n.e . Do wydmy jest ok 50 km.

Park Altyn Emel – Góry Aktau

Ze śpiewającej wydmy wracamy do rozwidlenia szlaków i jedziemy za strzałką Aktau. W ostatniej wiosce na szlaku lekki stres gdzie jechać. Za ostatnimi domami kilka rozjeżdżonych dróg w różnych kierunkach. Trzeba wybrać tą lekko po prawej z tabliczką. Po kilku kilometrach jeszcze jedna potwierdzająca że dobrze jedziemy. Na trasie mamy też rozwidlenie – w prawo można zobaczyć charakterystyczne, wiekowe drzewa, a w lewo (40 km) Góry Aktau.
Tu zdecydowanie przyda się nawigacja – najlepsza będzie wspomniana wcześniej MapsMe.
Najpierw jedziemy zobaczyć ciekawą czerwoną skałę Katutau, potem na pasma w kolorze białym i czerwonym, a na koniec przechodzimy kawałek niewielkim kanionem.
Na całej trasie nie sprawdzali nam pozwoleń i biletów wstępu. Wycieczka tutaj to zdecydowanie cały dzień (około 160 km). Nam udało się zobaczyć wydmę i góry w ciągu jednego dnia, jednak zdecydowanie za mało czasu zostało nam na kręcenie się pomiędzy cudownie kolorowymi skałkami.

Pamiętajcie o pełnym baku – trasa jest długa a paliwo zatankujemy tylko przy wjeździe do wioski.

Kanion Szaryński

Jest już nowa droga asfaltowa i nad kanion można dojechać nawet samochodem osobowym. Wstęp do kanionu płatny – 1581 (za dwie osoby), dodatkowo płatne, jeśli chcemy zjechać na dno kanionu samochodem – 1000 tenge. Zjazd na dno kanionu jest co najmniej kłopotliwy – zobaczcie filmiki, które można odszukać na sieci. A jednocześnie co to za radość oglądać kanion przez oko samochodu. Naszym zdaniem najlepiej przejść cały kanion na nogach. Zjeżdżać na dół ma sens tyko wtedy, jeśli chcemy nocować w Ecco Parku. My zaparkowaliśmy na pierwszym parkingu i zeszliśmy schodkami na dno kanionu. Jest kilka zejść nieco dalej – jednak wszystkie prowadzą w dół po drobnych kamyczkach po których ja jadę jak po lodzie, wiec unikam jeśli to możliwe. Potem górą kanionu przejechaliśmy jeszcze nieco dalej – do ostatnich altanek. W nich, albo w ich pobliżu można rozbić namiot i zanocować z widokiem na kanion.

Kanion Księżycowy

Nawet jeśli Kanion Szaryński jest jednym z piękniejszych na świecie, to Księżycowy też warto zobaczyć. Droga nie jest oznaczona i wiemy o nim z bloga Byle na chwile. Od głównej drogi jadąc z Kanionu Szaryńskiego, przed skrzyżowaniem skręcamy na szutrową drogę (pomiędzy betonowymi barierami). Jedziemy dnem kanionu ok 5 km, aż trafimy na szerszą polankę ze śladami ognisk. Tu nocowaliśmy. W miesiącach bardziej mokrych możliwe będą tu przejazdy przez rzekę. Gdy my byliśmy, było całkiem sucho. Jeśli chcecie zobaczyć kanion z góry – główną drogą jedziemy dalej i odbijamy w następną drogę szutrową prowadzącą w lewo. Tak jak się pewnie domyślacie, drogowskazów brak.

Mało Wam kanionów? Jest jeszcze Czarny i Albatrosa

Jezioro Tuzkol

Słone jezioro na wysokości 1950 m n.p.m, tuż przy granicy z Chinami. Właściwie nic wielkiego i może ktoś powiedzieć, że nuda. Ale właśnie ten spokój i cisza są tu najfajniejsze. Jest tu też sporo ptaków. Ogromne wrażenie robią szczyty Tien Szan odbijające się w wodzie. Dla odważnych – podobno kąpiel i nacieranie się błotem ma cudowne właściwości dla skóry, podobnie jak kąpiel w Morzu Martwym. Jednak warto zabrać zapas wody do spłukania się po kąpieli. Tam gdzie zajechaliśmy nad brzeg woda nie zachęcała do kąpieli – przypominała raczej bajoro dla kaczek. Za to widoki na trasie zachwycające.

Jezioro Kaindy

Zdecydowanie warto zobaczyć – jest niczym wizytówka Kazachstanu. Droga wprawdzie bardzo trudna – tylko samochód 4×4. Od parkingu spacerek ok 20 minut. Polecamy przejść drogą dookoła, aż do strumienia zasilającego jezioro. Z góry fantastyczne widoki – wypatrujcie ścieżki wydeptanej w trawie na zakręcie drogi – popatrzycie wtedy na turkusową wodę centralnie z góry.
Jest też chyba możliwość przejazdu autobusem terenowym z wioski Saty – mijał nas na trasie wesoły czerwony autobus. Wstęp płatny – w budce strażników i szlabanem zagradzającym dalszy przejazd, 1680 za 2 osoby i samochód.

Jeziora Kolsai

Pierwsze z nich jest trochę takie nasze Morskie Oko. Droga asfaltowa aż do samego jeziora nr 1. Do nr 2 już trudniejszy trekking – ok. 3h w jedną stronę (można na koniach). Na trekking do jeziora Nr 3 podobno trzeba mieć pozwolenie. Często czytaliśmy opinie że nie warto – dalsze jeziora nie zachwycają jakoś szczególnie. Tutaj niestety pogoda nie była dla nas łaskawa. Pokręciliśmy się wiec tylko przy pierwszym jeziorze i pojechaliśmy dalej. Wstęp nad jezioro płatny – na trasie budka ze szlabanem, zaraz za wioską Saty, 1200 za 2 osoby i samochód.

Park Narodowy Ile Altau

Na wjeździe do parku oplata 880 za 2 osoby i samochód. Cały Wąwóz Turgal bardzo malowniczy i wiele miejsc piknikowych na trasie.
Wodospad Niedźwiedzi – początek szlaku zaraz przy głównej drodze. Lekki trekking ale lepiej mieć pełne buty.
Wodospad Kairak – 6 km w jedną stronę, nie byliśmy.
Platou Asi – szutrowa droga 15 km w jedną stronę – tylko na samochód terenowy. Piękne widoki
Jezioro Issyk – dojazd z miejscowości Essik. Oplata za wstęp do Parku 881 za 2 osoby i samochód.

Góra Shymbelok

Kolejka czynna od 9-17. Bilety – 9000 za 2 osoby i dziecko. Kupując przez Internet na stronie taniej o 15% ale nie kupowaliśmy i nie wiemy czy trzeba coś drukować. Jedziemy w sumie 3 kolejkami (2 przesiadki). Na górze w restauracjach dość drogo. Polecamy trekking do lodowca. Z ostatniej kolejki idziemy w prawo – niestety brak oznaczeń na szlaku. Momentami widać wydeptane ścieżki, są też kopczyki z kamieni albo patyki. Na dotarcie do czoła lodowca potrzebujecie ok 2,5 – 3 godziny w jedna stronę ( w zależności jakim tempem i ile zdjęć będziecie robić na trasie). Musicie też zaplanować wyjście możliwie rano – tzn wyjechać koleją ok 9-10. My wysiedliśmy z kolejki na szczycie ok. 13, a ostatni górny wagonik odjeżdża 16.30 więc mieliśmy zbyt mało czasu aby dotrzeć do czoła lodowca.
Do kolejki dojedziecie też z centrum autobusem miejskim nr 12.

Noclegi

Wszystko noclegi szukaliśmy na miejscu. Nocleg w Ałmaty rezerwowaliśmy już będąc w Kazachstanie na Booking.com. Teraz mają fajną promocje i rejestrują się z naszego linka na Booking.com – otrzymasz 50 zł na pierwszą rezerwację.

Jeśli będziecie szukać przez portal Airbnb. Rejestrując się pierwszy raz w serwisie z naszego linka (klikajcie tutaj) dostaniecie na pierwszą rezerwację bonus w wysokości ok. 100 zł.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie airBnb-1024x460.jpg

Basznia – nocleg w drugim domu od biura parku. Bardzo polecamy. Czysto, pokoje świeżo po remoncie, normalna łazienka z ciepłą wodą, obiadokolacja, śniadanie, ręczniki. Cena wejściowa 10000 za pokój.

Drugi nocleg w Baszni – namiot na tyłach biura, gdzie sprzedają bilety do parku.
Inne opcje – hotel za biurem parku.

Trzeci nocleg – okolice Kanionu Szaryn – na dnie kanionu Księżycowego (Żółtego).

Saty – Guest Haus przy głównej drodze. Po lewej stronie, zaraz na początku – jest szyld widoczny z ulicy. To nasz najdroższy nocleg – 17000 tenge. Śniadania i obiadokolacja. Normalna łazienka z ciepłą wodą. Czysto, ale dom starszy niż ten w którym nocowaliśmy pierwszy raz.
Inne opcje – jurty przy wjeździe po prawej stronie, sporo domów noclegowych i hosteli w całej miejscowości.

Park narodowy Ile Altau – Hostel Turgenskaja Dacza ( 14000 tenge). Mieli wolny apartament z wyposażoną kuchnią, sypialnią i toaletą. Tutaj jest kilka gastnic na terenie parku ( za bramą wjazdową). Jest też kilka bardzo drogo wyglądających – Stetson i Fish .
Tutaj jest bardzo prosto zanocować pod namiotem – w całym Wąwozie sporo miejsc piknikowych przy rzece, widać je z głównej drogi. Możecie też rozbić się z namiotem na trasie do Platou Asi – piękna dolina z rzeką i osłonięte miejsca od wiatru.

Almaty – Hostel Viator – 2 noce 18000 (90 zł za noc) Pokój 2 / 4 osobowe. Bardzo czysto, ręczniki, kawa herbata, dostęp do kuchni. Śniadania dodatkowo płatne. Hostel w prywatnym domu. Działa od 2 lat. Ładnie urządzony i widać dbałość właścicieli. Trzy prysznice, trzy toalety – wspólne. Bardzo polecamy.

Inne opcje:
– Akademik Apartments
– apartament on Baitursynov st

Wydatki

Paliwo 2950
Spożywcze 12200
Wielki melon 232 (68 za kilogram)
Kartusz 2280
Karta telefoniczna 500 (w pakiecie doładowanie za 200) + doładowanie 1500
Samochód 150 $ kaucji + 380 $ za tydzień
Kantor 200€ po 440 za 1 €, 150$ po 380 tenge za 1$

Paliwo Basznia 4100
Paliwo Basznia 5500
Wstęp do Parku Aktyn Emel – 1090 za osobę + 200 samochód – bilet jest ważny 2 dni
Nocleg 5000 (utargowane z 10000)

Paliwo w Szonzy 3100
Obiad 1150 ( lazman 400, manty 400, kawa 100, herbata 50)
Wstęp do Kanionu Szarynskiego 1581 (za dwie osoby) jeśli zjeżdżamy na dno kanionu samochodem 1000 tenge

Zakupy w piekarni w Koegen 400
Melon 860
Paliwo 4900
Miód 1/2 kg 800

Nocleg Saty 17000
Wstęp na jezioro Kaindy 1680 za 2 osoby i samochód
Zjazd na koniu do jeziora 1000
Wstęp na jezioro Kolsai 1200 za 2 osoby i samochód

Wstęp do Parku Ile Altau 880 za 2 osoby i samochód
Nocleg 14000 na terenie parku
Magnes 300
Paliwo 51000
Restauracja z szaszłykami Annushka 2420 w Essik
Jezioro Issyk 881 za 2 osoby i samochód
Nocleg Hotel Viator – 2 noce 18 000

Zakupy – kolczyki 2200, kolczyki Malwinki 2500,
Kolejka na Shymbelok 90000 za 2 osoby i dziecko
Paliwo 4950
Zakupy w Magnum – 9200
Nocleg Hotel Viator – 2 noce 18 000
Parking w Warszawie 109 zł
Paliwo Kraków – Warszawa – Kraków

Gdzie szukać informacji o Kazachstanie?

Mieliśmy przewodnik wydawnictwa Bezdroża. Niestety było to wydanie obejmujące kilka krajów. W opisując Kazachstan autor skupił się głównie na miastach, niemal zupełnie pomijając atrakcje przyrodnicze. Mam nadzieje, że wkrótce powstanie osobny przewodnik po Kazachstanie.
Inne pewne źródło informacji to blogi i relacje z podróży (tu znajdziesz listę) i grupa na Fb będąca istną skarbnicą praktycznych informacji i miejscem gdzie można znaleźć towarzystwo na wyjazd i tym samym rozdzielenie kosztów wynajmu auta.

Nasz Plan – 10.09 – 17.09. 2018

1. Przylot – przejazd Basznia. Przylot ok 4 rano. Na lotnisku koniecznie kupno karty, bankomat, kantor, odbiór samochodu.
Zakupy w sklepie Magnum (jest ich ok 5-6) – niektóre całodobowe. Niestety nie ma w nim kartuszy do kuchenki – czekamy na otwarcie sklepu sportowego w którym są, do godziny 10:00.
Przejazd do wioski Basznia – kupno biletów na następny dzień do Parku Aktyn Emel. Ważne – koniecznie tankowanie na stacji przed wjazdem do wioski.
Na zachód słońca jedziemy jeszcze na przełęcz przed wioską, przy głównej drodze.
Uwaga – jeśli od razu wyjedziecie z Almaty w stronę parku (a nie tak jak my, gdzie czekaliśmy do 10:00 na otwarcie sklepu z kartuszami do kuchenki) macie szanse jeszcze tego samego dnia wejść na wydmę a na drugi dzień, na tym samym bilecie pojechać w góry. Możecie też zrobić jeszcze inaczej – pojechać na wydmę a potem zaplanować nocleg w górach. Dzięki temu bez problemu zobaczycie wszystkie ciekawe skałki ( nam brakło czasu na jeszcze jeden kanion i kolorowe skały które były podobno za czerwoną, charakterystyczną skalą).
Inna opcja – zatrzymać się tak długo jak my w Ałmaty i pojechać o godzinie 9 na Zielony Targ i od razu kupić pamiątki (uwaga – nieczynny w poniedziałki).
Nocleg – drugi dom od siedziby parku. Super warunki, normalna łazienka, duże sypialnie, kolacja ciepła + śniadanie, ręczniki. Bardzo polecamy. Pierwsza cena to 10 000 za pokój, jednak utargowaliśmy dzięki Igorowi który negocjował z nami.

2. Park Narodowy Aktyn Emel. Rano objazd – Śpiewająca Wydma (2 punkty kontrolne) – ok 90 km w obie strony i góry Aktau (bez sprawdzania biletów) – ok 150 km w obie strony, przyda się nawigacja. – całość 240 km przejechane – ok 10 godzin.
Nocleg w namiocie na tyłach muzeum i biura parku. Jest tam też hotel. Niestety nasza pani nie miała już miejsca na tą noc.

3. Przejazd Basznia – Szonza – Kanion Szaryński- kanion Księżycowy
Nocleg w samochodzie w Kanionie Księżycowym

4. Przejazd nad jezioro Tuzkol i po południu do Saty
Nocleg w Saty

5. Saty i jeziora Kaindy i Kolsai. Po poludniu w kierunku Ałmaty – kanion Turgen
Nocleg Ałmaty

6. Park narodowy Ile Alatau
Wodospad Niedźwiedzia
Obserwatorium
Jezioro Issik
Nocleg Ałmaty

7. Ałmaty. Zakupy rano, niestety Zielony Targ nieczynny w poniedziałek (normalnie 9-18)
Kolejka na Shymbelok – czynna 9-18 ( ale ostatni zjazd z górnej stacji o 16.30)

Kazachstan ciekawostki

– koniecznie skosztujcie czekolady w opakowaniu w kolorze flagi Kazachstanu
– dobre cukierki kupowane na wagę – szczególnie czekoladowe. Nasze ulubione to te z wielbłądem
– narodowy napój to kumys czyli mleko klaczy. Nie odważyliśmy się skosztować
– miejscowe potrawy – charakterystyczne płaskie chleby.
– pyszne czeburieki z nadzieniem mięsnym
– manty – pierożki charakterystycznie zwijane
– jeśli traficie na sezon na arbuzy i melony kupujcie bez opamiętania
– przy Zielonym Targu jest fabryka czekolady i sklep firmowy
– praktycznie nie ma salonów sieci komórkowych – startery kupuje się w spożywczakach a doładowuje w automatach
– w Kazachstanie prawie nie używa się papieru toaletowego, czasem w miejscach dla turystów jest, ale najlepiej zabrać swój z Polski
– drogi – spodziewaliśmy się że będą gorsze. Tam gdzie droga szutrowa to wiadomo, ale bardzo dziurawe często tylko w małych wioskach. Jednak zdecydowanie auto 4×4 bo osobówką w ciekawe miejsca po prostu nie dojedziesz. Najgorsze drogi:
– do Plateu Asy
– do jeziora Kaindy
– wokół jeziora Issyk

– tankowanie – wkładasz węża do baku i idziesz placów do kasy i dopiero się leje paliwo
– zwierzęta na pastwiskach – od krów, owiec, kóz, do całych tabunów koni i stad wielbłądów.
– wszystkie kolory gór – zielone, białe, czerwone, żółte, tęczowe, ośnieżone
– przy drogach często charakterystyczne cmentarze muzułmańskie, rzadko prawosławne. Zdarzają się też samotne groby w polach. Nasz znajomy z Kazachstanu mówił nam, że jest tradycja związana z wyborem miejsca pochówku – tam gdzie zatrzyma się koń noszący na grzbiecie ciało zmarłego.
– rosyjski w Kazachstanie bardzo się Wam przyda. Jednak warto też nauczyć się podstawowych słów po kazachsku
– zaglądnijcie koniecznie do jurty na herbatkę
– Internet – mieliśmy kartę Tele2 i tylko w miejscowościach był zasięg. Niestety wyjątkiem od tego była Saty gdzie nic nie działało.
– noclegi w prywatnych domach zawsze z kolacją i śniadaniem
– Kazachstan jest tak mało turystycznym krajem, że przez prawie tydzień nie spotkaliśmy nigdzie typowych turystycznych pamiątek. Pierwsze magnesy widzieliśmy w wąwozie Turgen przy wodospadzie niedźwiedzim i oczywiście w Ałmaty
– ograniczenia prędkości – zdecydowanie dobrze się stosować. Szczególnie w okolicach Ałmaty często widzieliśmy policje i zdarzają się kontrole prędkości. Co ciekawe nie ma znaków końca ograniczenia prędkości – musicie sami wyczuć, albo jest zapisany na znaku odcinek na jakim obowiązuje.

Co kupić w Kazachstanie?

– czekolady w barwie flagi narodowej i czekoladki produkowane przez miejscową fabrykę słodyczy (za Zielonym Targiem jest sklep firmowy)
– magnesy – tylko widzieliśmy w Almaty, na całej trasie wcześniej brak
– pyszne melony tanie niesłychanie – przytargaliśmy do Polski dwa
– charakterystyczne czapeczki i wyroby z filcu
– rękodzieło
– w sklepie Magnum produkty produkowane w Kazachstanie są oznaczone na półkach
– przegląd tego co można kupić w Kazachstanie oczywiście na lotnisku – jednak tu ceny kilka razy większe. Przykład – magnesy które kupowaliśmy na mieście za 300-500 na lotnisku 1700.
Największy wybór i najlepsze miejsce na zakupy to Zielony Market (zamknięty w poniedziałek).

Co jeszcze warto zobaczyć z folderów biur podróży:

– dolina Beshatyr
– rysunki Tmagaly
– jezioro Kapchagy
– gorące źródła
– góry Boguty
– trzy kaniony
– gdzie na kajaki w Kazachstanie
– jezioro Ałmatynskie – strefa przygraniczna, możliwe kontrole paszportów, zakaz schodzenia nad brzeg jeziora

LINKI

Polecamy wpisy o Kazachstanie na innych blogach – pełną listę znajdziesz TUTAJ.

Wszystkie nasze wpisy z Kazachstanu znajdziesz TUTAJ.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci