Czy byliście kiedykolwiek w Tatrach w czasie jakiegoś długiego weekendu? My nigdy – zawsze szerokim łukiem omijaliśmy w takich okresach popularne miejsca typu góry czy morze. Tym razem skuszeni ładną pogodą i złudną datą 29 kwietnia (to jeszcze przecież nie maj ;)), wyruszyliśmy na niezbyt wymagającą wycieczkę do Doliny Chochołowskiej. Jednak w praktyce to była jedna z bardziej ekstremalnych wypraw, w mocno egzotycznym towarzystwie…

Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
[srandom=123,64,6,6,n,center]
Czy było warto? Było!! Pogoda była fantastyczna. Krokusy zachwycały! Droga do Polany Chochołowskiej nie była już też bardzo zalodzona. Jednak tłumy jakie spotkaliśmy wracając to było jakieś apogeum! W życiu, przez cały rok jeżdżąc w Tatry, nie widziałam tylu ludzi z wózkami i psami.
Z drugiej strony jednak trzeba przyznać, że zamiast siedzieć w domu przed telewizorem kochani rodacy wiedzą, że mamy cudne Tatry i mają potrzebę iść je zobaczyć. Jadnak każdemu, kto nie ma tak jak my rozwiniętych instynktów stadnych, szczerze odradzamy wycieczkę w góry w takich gorących okresach.
Sami zapobiegliwie ruszyliśmy na szlak dość wcześnie – o 8 rano – i praktycznie byliśmy sami na szlaku. Jednak powrót ok. południa to była massakra – naprzeciwko nas walił taki tłum, że miałam ochotę uciekać do lasu ;)
Skoro wycieczka – nie mogło się obyć bez doświadczeń kulinarnych. Tym razem znowu zatrzymaliśmy się w Karczmie Polany w Kościelisku. Tym razem zajadaliśmy się naszą ulubioną Tartą Podhalańska z bryndzą i buncem. Zamówiliśmy też dania, które zostawiła im po swoich Kulinarnych Rewolucjach Magda Gessler – zupę Borowikową z całych kapeluszy i Baraninę w dzikich ziołach z sosem śmietanowym. Zupa faktycznie smakowała nieziemsko. Sos do baraniny był też niespotykany – bardzo aromatyczny, ziołowy i czuć było miętę – ale chyba jednak cena tego dania jest lekko przesadzona. ;)


2 komentarze
Piękna wycieczka!
Dla samych krokusów na tle zaśnieżonych gór – CUDNIE!!!