Tym razem kolejny wpis wspomnieniowy. W Turynie byliśmy dwa razy w 2006 i 2007 – dzięki uprzejmości i zaproszeniu Kasi, koleżanki ze studiów.
Przed naszym pierwszym lotem do Turynu (w szalonej cenie 45zł) znajomy pytał „co tam będziecie oglądać – fabrykę fiata?”. Wtedy sama jeszcze nie bardzo wiedziałam…

Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
U nas na blogu to już tradycja, że dokładnie opisujemy dalekie wyprawy – co, gdzie za ile. Zupełnie inaczej traktujemy nasze wyskoki europejskie. Bo w sumie co tu opisywać, poza hotelem czy ewentualnie kosztami wynajmu samochodu. Tak więc Turyn zobaczycie głównie w obrazkach. Niestety nie pokażemy wam Alp, które można zobaczyć z miasta – nie mieliśmy szczęścia…
Turyn bardzo polecamy – to piękne miasto, pełne pałaców, ciekawych ulic z podcieniami i z największym po Kairskim muzeum egipskim na świecie.









Znajdziemy tu też ciekawe Muzeum Filmu w niesamowitej Mole Antonelliana (budynek pierwotnie był przeznaczony na synagogę).






Z Turynem nieodłącznie kojarzy się też Całun Turyński – niestety niedostępny dla zwiedzających.
Turyn to też raj dla miłośników czekolady i Martini. No i te najlepsze lody w mieście!
Turyn był dla nas doskonałą bazą wycieczkową – zobaczyliśmy Genuę, Portofino i Mont Blanc. Ale to już w kolejnym wpisie :)

2 komentarze
Zabrakło słowa „Przepięknych” pałaców! Bajka :)
Nie byłem świadomy, że Turyn jest taki piękny :) Jak dotąd Włochy kojarzyły mi się tylko z Wenecją a tu miłe zaskoczenie ;)