Turcja 2010 wakacje za grosik 04.07.2010  •  Podróże  • , , , ,

Już prawie straciłam nadzieje, że przed gorącym sezonem wakacyjnym uda się nam pojechać na upragniony odpoczynek na plaży. A jednak się udało! Nie ma to jak wakacje last minute – wycieczka kupiona w piątek – tuż przed 21 (cudownie, że istnieją biura podróży w centrach handlowych). Wylot w poniedziałek z Katowic, Turcja wybrzeże egejskie, miejscowość Fethiya Calis, HB – cena śmiesznie niska ;)

Fethiya
Fethiya
Fethiya - turecka herbatka
Fethiya
Ölüdeniz
Ölüdeniz
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya


Hotel Pelin wybraliśmy opierając się na niezawodnych opiniach na wakacje.pl. Zastanawialiśmy się też nad hotelem Taurus i Bezaj – ale po konfrontacji na żywo stanowczo odradzam (Taurus z wyglądu nie zachęca i daleko od plaży; a w Bezaj nieciekawe jedzenie). Pelin to fantastyczne jedzenie, czyste pokoje i niezapomniane kolacje na tarasie.

Fethiya - hotel Pelin - jadalnia na dachu
Fethiya - bakłażany i marchewka - mniam
Fethiya
Fethiya - basen w hotelu Pelin
Fethiya - po napiwku łabędzie zakwitły hibiskusami - szkoda ze zwiędły
Fethiya - hotel Pelin

Fethiya to naprawdę urocze miasteczko pomiędzy szeroką zatoką a urwiskiem góry Cragos (zachodnia ściana gór Taurus). Są tu uliczki z typowymi sklepikami z pamiątkami, urocze zaułki z knajpkami i spory port.

Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya

Ale mnie najbardziej pociągały kamienne licyjskie grobowce wykute w skale, a wśród nich najsłynniejszy Amyntasa z IV w. p.n.e. Dostać się do nich jest bardzo prosto – z przystanku busów przy meczecie trzeba iść cały czas w górę. Grobowiec robi naprawdę wrażenie. A poczuć zapach historii… bezcenne. Ci co tam byli wiedzą co mam na myśli ;)

Fethiya - meczet przy przystanku busów
Fethiya
Fethiya - grobowiec Amyntasa z IV w. p.n.e.
Fethiya - grobowiec Amyntasa z IV w. p.n.e.
Fethiya
Fethiya

Ze wzgórza z grobowcami roztacza się fantastyczny widok na miasto, port i niedalekie wysepki.

Kolejny obowiązkowy punkt wśród zabytków Fethiya to kamienne grobowce niedaleko wzgórza z twierdzą. Niestety nie doszukałam się zbyt wielu informacji o nich w przewodniku. Ciekawostką jest też to, że dosłownie znajdują się one na podwórku domów, o zamontowanej antenie na jednym z nich nawet nie wspomnę… ;)

Fethiya
Fethiya - kamienne grobowce (coś tu nie pasuje... ;)
Fethiya - kamienne grobowce
Fethiya
Fethiya
Fethiya

Troszkę więcej dowiedziałam się natomiast o samej Twierdzy Krzyżowców. Jest z XIV wieku – niestety obecnie zostało z niej niewiele. Ale zarys kilku baszt dumnie wygląda górując nad miastem.

Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya - twierdza krzyżowców
Fethiya
Fethiya

Niedaleko portu jest jeszcze pozostałość amfiteatru. Niestety bardzo niewiele z niego zostało – niezmiennie jednak, każde antyczne ruiny maja niesamowity urok.

Fethiya
Fethiya - pozostałości rzymskiego amfiteatru
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya

W samym mieście jest jeszcze bardzo fajny targ z owocami i rybami – sprytnie ukryty pomiędzy budynkami.

Fethiya
Fethiya - targ z przyprawami
Fethiya - targ rybny
Fethiya - targ rybny
Fethiya - targ warzywny
Fethiya - dżemy z arbuza, pomarańczy i bakłażana

Fethiya ma bardzo dogodne położenie – łatwo z niej dojechać w wiele ciekawych miejsc, a dzięki sporemu portowi też wypłynąć. Niestety czerwcowe temperatury zdecydowały za nas – mocno ograniczając początkowe plany wycieczkowe.
Na pewno warto zobaczyć okoliczne miejsca związane z antycznymi pozostałościami – Efez, Tlos, Pinare, Sidyme, Ksantos, Patare i Letön. Ciekawe jest też wymarłe miasto Kayaköy.
Ale też warto popływać statkiem i zobaczyć piękne okoliczne wysepki (rejs 12 wysp, Ölüdeniz), zobaczyć żółwie Caretta (Dalyan), głęboki na 300 m wąwóz Saklikent i niedalekie Pamukkale.

Tak jak już napisałam temperatury w czerwcu nie sprzyjają zwiedzaniu. Wszystkie antyczne miasta muszą poczekać na naszą kolejny wyjazd. Tym razem nasze wycieczki ograniczyły się min. do wyjazdu na Lagunę Ölüdeniz.

Ölüdeniz
Ölüdeniz
Ölüdeniz
Ölüdeniz
Ölüdeniz
Ölüdeniz

Faktycznie pięknie miejsce. Żeby wejść jednak na charakterystyczny wysunięty piaszczysty „język” trzeba zapłacić wstęp. Jest tu utworzony rezerwat przyrody. Jednak ci, którzy spodziewają się dzikiej plaży i pięknych krajobrazów znanych z folderów biur podróży boleśnie się rozczarują. Na tym niewielkim skrawku, dosłownie jeden przy drugim są rozstawione plażowe leżaki i parasole…
Szkoda. Chyba lepiej by było żeby ten rezerwat postał rezerwatem…

Ölüdeniz
Ölüdeniz - trochę ciasnawo...
Ölüdeniz
Ölüdeniz
Ölüdeniz
Ölüdeniz

Jadąc w ten rejon Turcji sprawdziłam wcześniej że jest możliwość popłynięcia na słoneczną wyspę – czyli Rodos. Nigdy nie byłam w Grecji – więc nie mogłam oprzeć się takiej pokusie. Z Fethiye płynie się na Rodos wodolotem – ok 1,5 h. Niestety nie znalazłam nigdzie tańszego przejazdu niż oferowały biura przy plaży oraz nasze biuro Alfa Star (55€).
Faktycznie wyspa jest przepiękna i ma niesamowity klimat.

Rodos
Rodos
Rodos
Rodos
Rodos
Rodos

więcej zdjęć

Ostatni dzień pobytu spędziłyśmy na wycieczce statkiem na 12 wysp. A właściwie na 6. Przy tych koszmarnych upałach to najlepszy sposób na spędzenie miło dnia. Popłynęłyśmy z biurem Pioneer Travel. Cena oczywiście zależy od umiejętności targowania. :)

Fethiya - wyruszamy statkiem na 12 wysp - czyli 6
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya
Fethiya

W Turcji byłam już w 2007 roku – w okolicach Alanyi. Wtedy też odwiedziłyśmy Pamukkale. Alanya i okolice jest bardzo ładna, jednak wybrzeże egejskie ma chyba większy urok. Jeśli się kiedyś uda na pewno tu wrócę – czeka przecież Efez i może nawet Istambuł!

WYDATKI
- przelot, hotel 3* HB – 750zł
- bus Calis – Fethiya – 1,5 Lira
- bus Fethiya – Oludeniz – 4 Liry
- mineralna w sklepie – 0,39 – 1 Lira
- wycieczka statkiem 12 wysp – 9-17€
- prom na Rodos 55€
- kawa na Rodos – 2,5€
- sok z pomarańczy świeży – 3-5Lirów; 3-5€ na Rodos
- Fethiye – grobowiec a… – 4 Liry
- piwo Efez 2,75 Liry
- wstęp na Lagune Oludeniz – 4 Liry
- Rodos – zamek Joannitów – 6€
- najlepsza konfitura na świecie – różana – 3-4 Liry

Komentarze (2) do “Turcja 2010 wakacje za grosik”

RSS
  1. komentarz by Anna — 4 lipca 2010 @ 21:56

    Aaaaaaaaaaaa !!!

    Kasiu, gdybym wcześniej widziała te Twoje przepiękne, bajkowe zdjęcia z Turcji, to w życiu nie wystawiłabym moich na FB, bo nie ma co pokazywać :)
    Uchwyciłaś wszystko, co magiczne i jeszcze te opisy …
    Az chciałoby się tam wrócić …
    Nic, teraz tylko wejść na waszego bloga i można pisać przewodnik ;)
    Zastrzegliście prawa już? ;)
    tak tylko pytam ;)

  2. komentarz by Kasia — 4 lipca 2010 @ 22:33

    Hej Aneczko! Pięknie dziękuje :) Turcja faktycznie piękna, a Twoje zdjęcia też piękne! A prawa są zastrzeżone ;) – „Kasai.eu is licensed under a Creative Commons License.” ;)

Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka: