Już prawie straciłam nadzieje, że przed gorącym sezonem wakacyjnym uda się nam pojechać na upragniony odpoczynek na plaży. A jednak się udało! Nie ma to jak wakacje last minute – wycieczka kupiona w piątek – tuż przed 21 (cudownie, że istnieją biura podróży w centrach handlowych). Wylot w poniedziałek z Katowic, Turcja wybrzeże egejskie, miejscowość Fethiya Calis, HB – cena śmiesznie niska ;)

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - turecka herbatka
Close

Fethiya – turecka herbatka

Fethiya
Close

Fethiya

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

 
 


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)

Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!


Hotel Pelin wybraliśmy opierając się na niezawodnych opiniach na wakacje.pl. Zastanawialiśmy się też nad hotelem Taurus i Bezaj – ale po konfrontacji na żywo stanowczo odradzam (Taurus z wyglądu nie zachęca i daleko od plaży; a w Bezaj nieciekawe jedzenie). Pelin to fantastyczne jedzenie, czyste pokoje i niezapomniane kolacje na tarasie.

Fethiya - hotel Pelin - jadalnia na dachu
Close

Fethiya – hotel Pelin – jadalnia na dachu

Fethiya - bakłażany i marchewka - mniam
Close

Fethiya – bakłażany i marchewka – mniam

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - basen w hotelu Pelin
Close

Fethiya – basen w hotelu Pelin

Fethiya - po napiwku łabędzie zakwitły hibiskusami - szkoda ze zwiędły
Close

Fethiya – po napiwku łabędzie zakwitły hibiskusami – szkoda ze zwiędły

Fethiya - hotel Pelin
Close

Fethiya – hotel Pelin

 

Fethiya to naprawdę urocze miasteczko pomiędzy szeroką zatoką a urwiskiem góry Cragos (zachodnia ściana gór Taurus). Są tu uliczki z typowymi sklepikami z pamiątkami, urocze zaułki z knajpkami i spory port.

 

Ale mnie najbardziej pociągały kamienne licyjskie grobowce wykute w skale, a wśród nich najsłynniejszy Amyntasa z IV w. p.n.e. Dostać się do nich jest bardzo prosto – z przystanku busów przy meczecie trzeba iść cały czas w górę. Grobowiec robi naprawdę wrażenie. A poczuć zapach historii… bezcenne. Ci co tam byli wiedzą co mam na myśli ;)

Fethiya - meczet przy przystanku busów
Close

Fethiya – meczet przy przystanku busów

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - grobowiec Amyntasa z IV w. p.n.e.
Close

Fethiya – grobowiec Amyntasa z IV w. p.n.e.

Fethiya - grobowiec Amyntasa z IV w. p.n.e.
Close

Fethiya – grobowiec Amyntasa z IV w. p.n.e.

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

 

Ze wzgórza z grobowcami roztacza się fantastyczny widok na miasto, port i niedalekie wysepki.

Kolejny obowiązkowy punkt wśród zabytków Fethiya to kamienne grobowce niedaleko wzgórza z twierdzą. Niestety nie doszukałam się zbyt wielu informacji o nich w przewodniku. Ciekawostką jest też to, że dosłownie znajdują się one na podwórku domów, o zamontowanej antenie na jednym z nich nawet nie wspomnę… ;)

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - kamienne grobowce (coś tu nie pasuje... ;)
Close

Fethiya – kamienne grobowce (coś tu nie pasuje… ;)

Fethiya - kamienne grobowce
Close

Fethiya – kamienne grobowce

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

 

Troszkę więcej dowiedziałam się natomiast o samej Twierdzy Krzyżowców. Jest z XIV wieku – niestety obecnie zostało z niej niewiele. Ale zarys kilku baszt dumnie wygląda górując nad miastem.

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - twierdza krzyżowców
Close

Fethiya – twierdza krzyżowców

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

 

Niedaleko portu jest jeszcze pozostałość amfiteatru. Niestety bardzo niewiele z niego zostało – niezmiennie jednak, każde antyczne ruiny maja niesamowity urok.

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - pozostałości rzymskiego amfiteatru
Close

Fethiya – pozostałości rzymskiego amfiteatru

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

 

W samym mieście jest jeszcze bardzo fajny targ z owocami i rybami – sprytnie ukryty pomiędzy budynkami.

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya - targ z przyprawami
Close

Fethiya – targ z przyprawami

Fethiya - targ rybny
Close

Fethiya – targ rybny

Fethiya - targ rybny
Close

Fethiya – targ rybny

Fethiya - targ warzywny
Close

Fethiya – targ warzywny

Fethiya - dżemy z arbuza, pomarańczy i bakłażana
Close

Fethiya – dżemy z arbuza, pomarańczy i bakłażana

 

Fethiya ma bardzo dogodne położenie – łatwo z niej dojechać w wiele ciekawych miejsc, a dzięki sporemu portowi też wypłynąć. Niestety czerwcowe temperatury zdecydowały za nas – mocno ograniczając początkowe plany wycieczkowe.
Na pewno warto zobaczyć okoliczne miejsca związane z antycznymi pozostałościami – Efez, Tlos, Pinare, Sidyme, Ksantos, Patare i Letön. Ciekawe jest też wymarłe miasto Kayaköy.
Ale też warto popływać statkiem i zobaczyć piękne okoliczne wysepki (rejs 12 wysp, Ölüdeniz), zobaczyć żółwie Caretta (Dalyan), głęboki na 300 m wąwóz Saklikent i niedalekie Pamukkale.

Tak jak już napisałam temperatury w czerwcu nie sprzyjają zwiedzaniu. Wszystkie antyczne miasta muszą poczekać na naszą kolejny wyjazd. Tym razem nasze wycieczki ograniczyły się min. do wyjazdu na Lagunę Ölüdeniz.

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

 

Faktycznie pięknie miejsce. Żeby wejść jednak na charakterystyczny wysunięty piaszczysty „język” trzeba zapłacić wstęp. Jest tu utworzony rezerwat przyrody. Jednak ci, którzy spodziewają się dzikiej plaży i pięknych krajobrazów znanych z folderów biur podróży boleśnie się rozczarują. Na tym niewielkim skrawku, dosłownie jeden przy drugim są rozstawione plażowe leżaki i parasole…
Szkoda. Chyba lepiej by było żeby ten rezerwat postał rezerwatem…

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz - trochę ciasnawo...
Close

Ölüdeniz – trochę ciasnawo…

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

Ölüdeniz
Close

Ölüdeniz

 

Jadąc w ten rejon Turcji sprawdziłam wcześniej że jest możliwość popłynięcia na słoneczną wyspę – czyli Rodos. Nigdy nie byłam w Grecji – więc nie mogłam oprzeć się takiej pokusie. Z Fethiye płynie się na Rodos wodolotem – ok 1,5 h. Niestety nie znalazłam nigdzie tańszego przejazdu niż oferowały biura przy plaży oraz nasze biuro Alfa Star (55€).
Faktycznie wyspa jest przepiękna i ma niesamowity klimat.

Rodos - Meczet Sulejmana
Close

Rodos – Meczet Sulejmana

 

więcej zdjęć

Ostatni dzień pobytu spędziłyśmy na wycieczce statkiem na 12 wysp. A właściwie na 6. Przy tych koszmarnych upałach to najlepszy sposób na spędzenie miło dnia. Popłynęłyśmy z biurem Pioneer Travel. Cena oczywiście zależy od umiejętności targowania. :)

Fethiya - wyruszamy statkiem na 12 wysp - czyli 6
Close

Fethiya – wyruszamy statkiem na 12 wysp – czyli 6

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

Fethiya
Close

Fethiya

 
 
 

W Turcji byłam już w 2007 roku – w okolicach Alanyi. Wtedy też odwiedziłyśmy Pamukkale. Alanya i okolice jest bardzo ładna, jednak wybrzeże egejskie ma chyba większy urok. Jeśli się kiedyś uda na pewno tu wrócę – czeka przecież Efez i może nawet Istambuł!

WYDATKI
– przelot, hotel 3* HB – 750zł
– bus Calis – Fethiya – 1,5 Lira
– bus Fethiya – Oludeniz – 4 Liry
– mineralna w sklepie – 0,39 – 1 Lira
– wycieczka statkiem 12 wysp – 9-17€
– prom na Rodos 55€
– kawa na Rodos – 2,5€
– sok z pomarańczy świeży – 3-5Lirów; 3-5€ na Rodos
– Fethiye – grobowiec a… – 4 Liry
– piwo Efez 2,75 Liry
– wstęp na Lagune Oludeniz – 4 Liry
– Rodos – zamek Joannitów – 6€
– najlepsza konfitura na świecie – różana – 3-4 Liry

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

Anna 4 lipca 2010 - 21:56

Aaaaaaaaaaaa !!!

Kasiu, gdybym wcześniej widziała te Twoje przepiękne, bajkowe zdjęcia z Turcji, to w życiu nie wystawiłabym moich na FB, bo nie ma co pokazywać :)
Uchwyciłaś wszystko, co magiczne i jeszcze te opisy …
Az chciałoby się tam wrócić …
Nic, teraz tylko wejść na waszego bloga i można pisać przewodnik ;)
Zastrzegliście prawa już? ;)
tak tylko pytam ;)

Odpowiedx
Kasia 4 lipca 2010 - 22:33

Hej Aneczko! Pięknie dziękuje :) Turcja faktycznie piękna, a Twoje zdjęcia też piękne! A prawa są zastrzeżone ;) – „Kasai.eu is licensed under a Creative Commons License.” ;)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci