Gdzie Rzym, gdzie Krym… jedno oko na Maroko, drugie na Hawaje… a po drodze Wyspa Wielkanocna.
Przyznajemy się bez bicia – mamy jakąś fobię związaną ze zwiedzaniem miast. Najczęściej unikamy, a jak już się do jakiegoś zaplączemy, to szybko przejeżdżamy i w biegu coś tam oglądamy……