Gdzie Rzym, gdzie Krym… jedno oko na Maroko, drugie na Hawaje… a po drodze Wyspa Wielkanocna.
Jesteśmy dopiero drugi dzień w Bangkoku a już pokochałam go za transport łodziami po rzece i klimatyczne autobusy. Bo pełnym przepychu Pałacu Królewskim i aż kipiącą ozdobami Wat Phra Kaew…