Gdzie Rzym, gdzie Krym… jedno oko na Maroko, drugie na Hawaje… a po drodze Wyspa Wielkanocna.
Jesteśmy już 6ty dzień w Szanghaju – miasto wyraźnie inne niż te poznane w poprzedniej naszej podrózy. Portowa metropolia przywitała nas deszczem… dzięki czemu drapacze naprawdę drapią chmury. Trzy dni…