Lwów Opera
Home Rusz się! Musicie pojechać do Lwowa!

Musicie pojechać do Lwowa!

by Kasia

Nie wiem jak Wy, ale ja mam ogromny sentyment do Lwowa. Uwielbiam odwiedzać to miasto. Byłam już tam wielokrotnie. Jednak zawsze aż bolało serce, patrząc jak to piękne miasto niszczeje. Tym razem było zupełnie inaczej!


Mój sentyment do Lwowa i Kresów bierze się zapewne z tego, że moja mama urodziła się właśnie tam. W miejscowości Tadanie.

IMG_4221

Jeśli tylko nadarzała się okazja, od razu jechałam w tamte rejony, na Kresy. Wycieczka z biurem podróży na Podole, zorganizowane wypady do Lwowa, do Opery, krótka wycieczka po przygranicznych miejscowościach na motorze. Trochę się tych wizyt uzbierało.

Ostatni raz we Lwowie byłam w roku 2008 . Potem jakoś się nie udawało ruszyć w tamtym kierunku. Przyznam się też, że trochę mieliśmy obawy wybrać się tam sami, własnym samochodem… Wreszcie pojechaliśmy i nowy, odnowiony Lwów zachwycił nas ogromnie!

Byliśmy niestety tylko przejazdem, więc o wielkim zwiedzaniu nie było mowy. Odwiedziliśmy Katedrę Ormiańska, Polska Katedrę i zabytkowa aptekę.

P1130281 P1130285 P1130406 IMG_4228 IMG_4230 P1130290 P1130294 IMG_4245 IMG_4248 P1130314 P1130313

Pospacerowaliśmy się też po rynku z pięknymi kamienicami (w tym ta najbardziej charakterystyczna, Czarna), wokół ratusza ozdobionego lwami.

Lwów Rynek P1130306 P1130308 P1130309 P1130311 P1130322 P1130364 P1130369 P1130380IMG_4257

Odwiedziliśmy też pomnik Mickiewicza.

P1130299 P1130300

Znalazło się też trochę czasu na sielankę w kawiarni przy ciastku i przy  jednej z najlepszych kaw jakie piłam w życiu! Polecamy – Kawiarnia nr 2 na Placu Katedralnym.

P1130330 P1130333 P1130337 P1130338

Z tego co słyszałam, przedwojenny Lwów zawsze był znany z kawiarni i przepysznych ciastek. Teraz mogę to potwierdzić – ta tradycja wreszcie zaczyna żyć nowym, współczesnym życiem. Co więcej, już wyczekuję żeby znowu tam pojechać!

IMG_4251 P1130295 P1130463P1130415

Jeśli nie byliście we Lwowie, chcecie, ale boicie się wybrać – polecamy, naprawdę nie ma się czego bać. Jak się przygotować? Bardzo proszę:

ZIELONA KARTA

Jest wymagana na granicy jeśli jedziecie swoim samochodem. Załatwienie jest banalnie proste i bezpłatne. Wystarczy zadzwonić do swojego ubezpieczyciela.

GRANICA

Tutaj niestety nie ma żadnych reguł. W zasadzie trzeba przyjąć zasadę – kolejki są zawsze… Nam się udało – byliśmy w niedziele, rano (ok. 7-8) i faktycznie cała przyjemność trwała tylko 40 minut. W czasie powrotu jeszcze krócej, bo tylko 20 minut.

Wszyscy którzy przekraczali granice na wschodzie chyba przyznają że jest specyficznie…

Po ukraińskiej stronie zaraz na wjeździe dostajemy krateczkę z wypisaną nazwą samochodu i ilością pasażerów.

Potem trzeba pamiętać, że musimy wysiąść z samochodu i pojawić się przy okienku – najpierw kontroli paszportowej, potem poszukać okienka kontroli celnej i też się tam przespacerować (tu już tylko kierowca z paszportami i papierami auta). Tutaj dostajemy pieczątkę na karteczce, którą dostaliśmy na wejściu. Oddajemy ją na ostatnim punkcie kontrolnym, opuszczając już granice.

W zasadzie wygląda to dość jasno i powinno być w miarę sprawnie, niestety czasem czekamy w nieskończoność, albo błąkamy się od okienka do okienka przez widzimisię urzędników.

Przypominam też, że jadąc na Ukrainę potrzebujemy paszport. Małe dzieci też.

DROGI

Drogi na Ukrainie zdecydowanie się poprawiły. Szczególnie jazda przez miejscowości zaraz za granicą to był slalom pomiędzy dziurami w asfalcie. Teraz tylko w samym Lwowie bruk i koleiny w nim przyprawiają o lekki zawał serca w obawie o urwanie podwozia.

P1130240

PORUSZANIE SIĘ PO MIEŚCIE

Parkowaliśmy w bocznej ulicy niedaleko Opery. Bliżej centrum widzieliśmy parkometry, ale to chyba rzadkość. Mieliśmy też nawigacje, więc jazda po mieście to czysta przyjemność.

P1130257

CENY

Kurs hrywny jest dla nas atrakcyjny. Jednak ceny w kawiarniach, w samym centrum są porównywalne do tych w Krakowie. W sklepach znacznie taniej niż u nas. I oczywiście warto też zatankować samochód na stacjach benzynowych. Tuż przy samej granicy jest ich spora ilość ;)

We Lwowie kantory są dosłownie na każdym kroku. My zabraliśmy dolary, jednak bez problemu wymienicie też złotówki.

Lwów P1130284

Przydatne linki:

www.biegunwschodni.pl/category/europa/ukraina/lwow

To też może Cię zainteresować

6 komentarzy

Agnieszka 8 czerwca 2015 - 19:06

Byłam we Lwowie w lutym, też bardzo mi się podobało… A zwłaszcza niskie ceny :)

Odpowiedx
Piotr M. 12 lutego 2016 - 9:56

Mam duży choć irracjonalny (nie mam kresowych korzeni ani nic takiego) sentyment do tego miasta. Uwidaczniający się np. w delektowaniu się lwowskimi kryminałami Marka Krajewskiego. Śledzę bohatera korzystając z przedwojennej mapy miasta, którą wyszukałem w sieci. Oglądam współczesne obrazy w Street View… i tam takie :) Dzięki za artykuł i zdjęcia – szczególne wrażenie robi na mnie obramowanie wejścia do kawiarnio-herbaciarni, ze starymi szyldami po polsku i hebrajsku…

Odpowiedx
Kasia 12 lutego 2016 - 10:25

Muszę kiedyś przeczytać te kryminały – fajnie tak odkrywać miasto. A Wy koniecznie musicie się wybrać! My na wiosnę znowu tam powrócimy. Zastanawiam się, czy nie zrobić takiego spaceru szlakiem odkrywania polskich śladów w mieście. Jest tego całkiem sporo ciągle. Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedx
Paweł 4 kwietnia 2016 - 16:22

Kusicie i kusicie……… :-) Właśnie zarezerwowałem pokój 2 osobowy na tydzień i jadę z córką (ale autobusem).
Lwowie witaj!

Odpowiedx
Kasia 4 kwietnia 2016 - 16:44

FANTASTYCZNIE!!! A my dzisiaj też zaczęliśmy planować wyjazd do Lwowa. Może w maju się wybierzemy :) Kiedy jedziecie? A nocleg gdzie? :) Pozdrawiam serdecznie i powodzenia!!

Odpowiedx
Kresy 3 października 2016 - 15:48

Kawiarnia nr 2 na Placu Katedralnym mmmmm <3 kawa znakomita, zawsze tam uderzam jak tylko jest okazja.

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci