Często ktoś nas pyta, czy jest takie miejsce, do którego chcemy jeszcze raz pojechać. To dość trudne pytanie, bo przecież tyle jeszcze zostało nam do odkrycia i zobaczenia. Jednak jeśli muszę wybierać, to zdecydowanie Oman jest na szczycie takiej listy!

Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Dlaczego Oman?
A znasz kogoś kto tam był? Może tak, ale na 10 osób jestem pewna, że zaledwie dwie, może trzy słyszały coś więcej o tym kraju i może znają kogoś kto tam był. To zdecydowanie kraj który nie został zalany jeszcze masową turystyką i wciąż czeka na odkrycie. Co ważne, do zaoferowania ma bardzo dużo!
Jeśli więc byłeś już praktycznie wszędzie, nudzi Cię jeżdżenie do miejsc, które są tłumnie odwiedzane przez turystów, albo chcesz poczuć się jak odkrywca – Oman to dobry kierunek!
Co polecamy tam zobaczyć? Przede wszystkim zachwyci Was przyroda, przepiękne i puste plaże, oraz fantastyczne zabytki.
Zabieramy Was w krótką podróż po Omanie.
1. Wąwozy (wadi) i plaże
Tak naprawdę nasz pierwszy i nieustający zachwyt Omanem kojarzy się z przepięknymi wąwozami rzek – Wadi. W czasie wyjazdu widzieliśmy ich kilka. Każdy był inny, każdy zachwycający. Wadi to doliny pomiędzy skałami, często wysokimi, na dnie których płynie rzeka. Mała rzeczka, ale niech Was to nie zmyli. Gdy są duże opady deszczu (tak, w Omanie czasem pada, i to tak, że są powodzie), te małe rzeczki stają się szalejącymi rzekami z niszczycielską siłą. Dlatego w Wadi nie wolno rozbijać namiotów i nocować. Jakie Wadi warto zobaczyć? Zdecydowanie Wadi Shab, Tiwi, Bani Khalid.





A plaże? Każda Was zachwyci! Nie będzie tam tłumów – Omańczycy się nie opalają, co najwyżej piknikują wieczorami na plaży.


2. Pustynia Wahiba Sands
Kto nie lubi pustyni? No dobrze, niewielu jest takich zakręconych miłośników pustyni jak ja. Jedno jest pewnie – pustynia w Omanie jest przepiękna. Możecie pojechać tam na wycieczkę, albo nocować w prawdziwym campie w samym sercu pustyni! Standard jest różny – od podstawowych, do takich z pięcioma gwiazdkami. Jednak dla wszystkich pustynia jest dostępna i zachwycająca!



3. Góry Al-Hadżar
Góry w Omanie to obowiązkowy punkt wycieczki! Nas zachwyciły najbardziej te dzikie Al-Hadżar, z jednym z największych kanionów na świecie – Wadi Ghul i największą górą Omanu – Jebel Shams. Już sama jazda po szutrowych drogach, tuż nad przepaściami jest atrakcją! A widoki? Zobaczcie sami!



4. Zabytki – forty
Każdy miłośnik historii i zabytków będzie usatysfakcjonowany wizytą w Omanie. W całym kraju jest ponad 500 fortów! Dlaczego tak dużo? Oman leżał od wieków na przecięciu szlaków handlowych. Wpływy tego państwa sięgały daleko – od Pakistanu po Zanzibar. My widzieliśmy kilka z tej imponującej liczby – każdy był w doskonałym stanie i zachwycał. Fort Bahla, Jabrin, Nakhal – te koniecznie warto zobaczyć.



5. Miasta
Stolica Omanu, Muskat (Maskat) to zupełne przeciwieństwo Dubaju. W Muskacie spotkacie tyko tradycyjną zabudowę, a nie tak jak w sąsiednich ZEA krzykliwe wieżowce ze stali i szkła. Ma to swój urok. Warto zaglądnąć też do Nizwy, na tradycyjny targ i do portowego Sur.




6. Ludzie
Niewiele jest miejsc gdzie z taką życzliwością przyjmuje się turystów jak w Omanie. W trakcie rozmów z miejscowymi wyraźnie było czuć, że cieszą się, że odwiedziliśmy ich kraj. Niewątpliwą atrakcją dla odwiedzających Oman jest też to, że wszyscy mężczyźni chodzą w tradycyjnych ubraniach – diszdaszach (przeważnie biała szata) i wyszywanych czapeczkach kuma.



Na koniec mamy jeszcze dla Was nasz film z Omanu.
Mam nadzieję, że zainteresowaliśmy Was Omanem. Coraz mniej jest miejsc, które można ciągle jeszcze odkrywać dla siebie. Jak się tam dostać? Można na własną rękę, ale też polskie biura podróży oferują wyjazdy do Omanu. Zaglądnijcie na stronę biura Rainbow – może tam czekają na Was wakacje życia?
Tekst powstał we współpracy z biurem Rainbow.


5 komentarzy
Kasiu, nas nie musisz przekonywać! Byliśmy o krok od wizyty w Omanie kiedy byliśmy w Iranie i Oman był dosłownie o krok. Zrobiłam wtedy zresztą szczegółowe notatki z Waszego bloga. Mieliśmy super plan i mnóstwo oczekiwań. Ostatecznie jednak zmieniliśmy kierunek o 180 stopni (wylądowaliśmy w Nepalu), a Oman czeka na kolejną szansę. Teraz rozbudziłaś dawne marzenia, ale chwilowo musimy się zadowolić Tajlandią, a już za 10 dni Indonezją. Też nie jest źle ;) Pozdrowienia! K.
Och przy takiej intensywności to faktycznie brak miejsca na Oman. Ale warto :) Mam nadzieję że się uda Wam tam dotrzeć. Może razem? Na pustynie fajnie na dwa samochody :) Powodzenia w Indonezji – tez musimy tam kiedyś dotrzeć :)) Pozdrawiam serdecznie!
Jak najbardziej! W ogóle road tripy fajnie robić w ekpie!
Na Indonezję za to bardzo ostrzymy pazurki, bo jesteśmy ciut zmęczeni Azją pd.-wsch. W Tajlandii spędziliśmy chyba zbyt dużo czasy, a poza tym długa podróż ma to do siebie, że bardzo podnosi poprzeczkę dla nowych miejsc. Tak czy inaczej Oman stoi wysoko na liście miejsc do zobaczenia kiedy tylko zbliżymy się nieco do tych szerokości geograficznych. Gorące pozdrowienia z Bangkoku!
Ach Bangkok… Na początku nie zaskoczyło, ale teraz tęsknimy… W ogóle to już mi się chce „w Azję”. Na pocieszenie gotuje codziennie coś w tamtych klimatach ;) Pozdrawiam!
Ach Bangkok… Na początku nie zaskoczyło, ale teraz tęsknimy… W ogóle to
już mi się chce „w Azję”. Na pocieszenie gotuje codziennie coś w tamtych
klimatach ;) Pozdrawiam!