Home PodróżeUkraina Weekend we Lwowie

Weekend we Lwowie

by Kasia

Z ogromną przyjemnością publikujemy na blogu obszerną relację z Lwowa. Wreszcie! Do tej pory nasze pobyty w tym mieście trwały nie więcej niż kilka godzin…
Tych wizyt nazbierało się całkiem sporo, na tyle dużo, że nie jestem w stanie już nawet policzyć. Nasze ostatnie wyjazdy w te okolice to głównie sentymentalne powroty do miejsca gdzie urodziła się moja mama…


Praktycznie za każdym razem kiedy jedziemy na Ukrainę, najpierw odwiedzaliśmy wieś Tadanie, tuż obok Kamionki Buskiej (dawniej Kamionka Strumiłowa), a dopiero potem jechaliśmy na kawę i ciastko do Lwowa.

O historii szukania korzeni na Kresach możecie przeczytać Tutaj
Nasz Lwów

Po mieście poruszaliśmy się też niezmiennie tymi samymi ścieżkami – Opera – Rynek – Bernardyni. Te same kawiarnie, te same restauracje. Na odkrywanie nowych miejsc nie było zwyczajnie czasu. Co więcej, nie kusiły też nas zbytnio nowe, oblegane przez turystów miejsca.

Nasze wycieczki do Lwowa znajdziecie Tutaj.

Na pewno na przestrzeni 10 – 15 lat naszych przyjazdów tutaj miasto ogromnie się zmieniło. Kto dziś pamięta patrząc na tętniące życiem ulice, piękne kamieniczki, modne restauracje i fikuśne kawiarnie, że kiedyś było tu szaro i ponuro? Że aż żal ściskał serce patrząc na to, jak piękna architektura niszczeje. Kto pamięta, że było tu zaledwie kilka kawiarni, z kultową i teraz Ormiańską niedaleko bocznego przejścia do Katedry Ormiańskiej (Virmens’ka 19), a bułeczki kupowało się u babuszki w bramie zawinięte w skrawek gazety?

Tak więc tym razem spędziliśmy w mieście prawie trzy dni. Do woli mogliśmy pospacerować po ulicach i odkrywać Lwów tylko dla siebie.

Modny Lwów

Ostatnimi czasy w sieci pojawia się bardzo dużo relacji z Lwowa. Lwów i Ukraina to po prostu bardzo popularny kierunek. Duży udział mają w tym finanse. Kurs hrywny jest dla nas bardzo korzystny.
Dużo relacji, a jednak we wszystkich pojawiają się opisy tych samych miejsc – chyba każdy czytał o śniadaniach u Baczewskiego, czy w Atlasie. Jak na kawę, to obowiązkowo do Kopalni Kawy albo Manufaktury Czekolady. Piwo w Prawdzie, Domu Legend czy też u Kumpla (celowo nie wymieniam tutaj nacjonalistycznej Kryjówki), a wiśniówka w Pijanej Wiśni.
A jedzenie? Oczywiście Puzata Chata albo żeberka pod Arsenałem.


Jakie są tego konsekwencje?
A takie, że do tych miejsc praktycznie nie wejdziecie bez odstania sporej chwili w kolejce oczekujących na stolik. Po kilku próbach mieliśmy dość i postanowiliśmy zacząć odkrywać kulinarny Lwów swoimi ścieżkami, a nie prowadzeni przez innych.
Choć mieliśmy też pomoc. Jeśli chcecie odkryć Lwow na nowo zajrzyjcie koniecznie na bloga Kawiarniany Lwów i Kraków. Znajdziecie tam top listy – kawiarni, restauracji, miejsc na śniadania, bazarów i sklepów. Jest tam też cała masa ciekawostek o mieście. Co więcej, są to miejsca niekoniecznie tłumnie odwiedzane przez turystów!

Nasz pomysł na weekend we Lwowie
Skansen Gaj Szewczenki

Uwielbiamy skanseny i zawsze z radością odwiedzamy wszystkie w Polsce i zagranicą.
Do skansenu we Lwowie od lat się wybieraliśmy. W końcu się udało. Zdecydowanie dobrą porą roku na odwiedziny tutaj jest jesień. Zabytkowe domki są rozsiane na sporym terenie w malowniczym lesie. Szczególnie warto tu być w sobotę – sporo się dzieje, w każdej chatce jest opiekun i często są pokazy instrumentów, rękodzieła czy też pieczenia bułeczek.

Wysoki Zamek i Kopiec Unii Lubelskiej

Warto tu się przespacerować dla pięknej panoramy na miasto. Wysoki zamek wzniósł Kazimierz Wielki, a obok jego ruin w latach 1869–1890 usypano Kopiec Unii Lubelskiej.

Opera

Operę uwielbiamy i jeśli jesteśmy w Paryżu, Kijowie czy też we Lwowie, to z radością odwiedzamy. Szczególnie na Ukrainie lubimy – bilety są znacznie tańsze niż w Krakowie, a repertuar imponujący. Tym razem zobaczyliśmy niesamowitą operę Nabucco i balet Królewna Śnieżka. Bilety w cenach 80 – 600 UAH. Polecamy rezerwować wcześniej, przez Internet. Jednak w dniu przedstawienia też jest szansa coś kupić w kasie opery.

Katedra Ormiańska

Każdy odwiedzający Lwów koniecznie musi zobaczyć katedrę Ormiańską. Została fundowana przez Ormian w II połowie XIV wieku. Historia jej przebudowy jest ciekawa – zaprojektował ją Franciszek Mączyński, a niesamowite freski stworzył Józef Mehoffer i Jan Henryk Rosen. Szkoda tylko, że nie udało się zrealizować projektu do końca i nie powstała zaprojektowana też fasada główna katedry.
Tutaj, podobnie jak w innych kościołach, zobaczycie charakterystyczne czerwone tabliczki z informacją o tym, że prace konserwatorskie prowadzi i finansuje państwo Polskie.

Potańcówka na Rynku

Wygląda na to, że to już tradycja. Wieczorem, na jednym z rogów Rynku gra muzyka i możemy podziwiać tańczące pary. Pięknie uchwyciła tancerzy Joanna Mrówka, znana fotografka, która w tym samym czasie co my była we Lwowie. Zdjęcie Joanny zobaczycie tutaj.

Wieczory spacer po mieście

To jeszcze kilka lat temu była wątpliwa rozrywka we Lwowie. Dzisiaj większość kamienic w okolicach rynku jest pięknie odnowiona, a ich fasady wieczorem rozbłyskują światłem.

Weekend we Lwowie z przewodnikiem i bez

Gdy jesteśmy w nowym mieście zawsze muszę poznać możliwie dużo najciekawszych miejsc. Jednak coraz częściej po prostu spacerujemy i odkrywamy miasto dla siebie. Wam też tak polecamy. Lwów jest idealny aby się w nim zagubić i poznawać miejsca niekoniecznie z przewodników.

Lwów kulinarny

Międzynarodowy Fundusz Pierogowy (MBR)
Zjecie tu smakołyki z Gruzji, Kazachstanu i Ukrainy. Świetnie smakują gruzińskie czeburieki i chaczapuri adżarskie, ukraińskie pielemieni. Tylko muzyka w tle zdecydowanie mało pasującą klimatem.
Adres: Plac Katedralny 3

Puzata Chata
To bardzo popularna na Ukrainie jadłodajnia – szybki bar. Gotowe dania pakujemy na tacę i płacimy w kasie za talerzyki. Mają też osobno kawiarnie z doskonałymi i tanimi tortami (ceny ok. 30 UAH za porcje). We Lwowie są na ulicy Strzelców Sicowych 12 oraz Prospekt Szewczenki 10.

Gruzińskie piekarnie
Chyba każdy po powrocie z Gruzji wielką miłością pała do ich fantastycznych wypieków. Teraz jak tylko widzimy gdzieś gruzińskie piekarnie, z wielkim ceramicznym piecem, nie możemy się powstrzymać i jemy bez opamiętania. Na Ukrainie gruzińskie wypieki są po ok. 10-15 UAH, w Krakowie 8-10 zł…

Budki z kawą na mieście
Ostatnio przekonaliśmy się, że Kijów to miasto kawy. Okazuje się, że Lwów też walczy o to miano, choć małych budek z doskonałą kawą jest tu nieco mniej niż w Kijowie. Jednak i tak możecie być spokojni, że na każdym rogu dobrej kawy się napijecie. Widzieliśmy tak małe budki, że prawie całą ich szerokość zajmował gigantyczny ekspres do kawy. Kawa praktycznie w każdym miejscu smakuje doskonale. A ceny 20-40 UAH.

Jednak dla prawdziwych miłośników kawy i kawiarni najlepsze co może być, to usiąść w ciekawym wnętrzu aby napić się dobrej kawy. Kilka odwiedziliśmy, jeszcze więcej mamy w planach.

Manufaktura kawy
Kawiarnia tuż przy Operze. Kawa doskonała i brak tłumów.
Adres: Aleja Swobody 22


Kawiarnia Apteka Mikolasha
Trafiliśmy tutaj dzięki rekomendacji na blogu Kawiarniany. Bo jak tu nie przyjść, skoro to podobno najlepsza kawiarnia w mieście. Kawa faktycznie dobra, ale ciasta to już naprawdę poezja. Długo będę pamiętać smak delikatnego musu czekoladowego z dodatkiem lekko solonego karmelu…
Adres: Kopernika 1

Zakupy we Lwowie


Czekoladki Roshen
Pierwszy raz odkryliśmy salony Roshen w Kijowie. Doskonałe torty (codziennie świeże, z datą ważności tylko 72h) i doskonałe czekoladki w cenach drastycznie niższych niż w Polsce.
Adres: ulica Valova, 4 (Pon.-Pt.: 8:00 – 22:00 Sob.-Niedz.: 9:00 – 22:00), ulica Volodymyr Velykyi 26, aleja Vyacheslava Chornovola, 7 (od 8:00 do 22:00 siedem dni w tygodniu), ulica Khotynska, 2


Delikatesy Slipo
To podobno jeden z lepszych sklepów na zakupy we Lwowie. Delikatesy tej sieci znajdziecie w kilku centrach handlowych.
Adres: Forum Lviv, ul. Pod Dębem 3b

Sklepy Rękawiczka
Samoobsługowe sklepy tej sieci znajdziecie na obrzeżach centrum Lwowa. Najbliżej centrum jest na rogu Gródeckiej i Szpitalnej.

Piękny Lwów, ale męczący…

Na koniec przyznam się szczerze, że tym razem dość mocno zmęczył nas pobyt we Lwowie. Wiadomo, że za miastami nie przepadamy. Jednak są takie, które kochamy mocno – Kijów, Paryż, czy właśnie Lwów. Zazwyczaj jeśli jednak jedziemy do tych miast, to poza sezonem. Mamy wtedy miasto tylko dla siebie. Tym razem zaskoczyła nas jednak spora ilość turystów. To tym bardziej dziwne, że listopad to z założenia martwy turystycznie miesiąc. A tu niespodzianka. Być może zadziałała tu magia długiego weekendu 1-4 listopada.
O tłumach w restauracjach już wspominałam. Praktycznie wszędzie były kolejki i to dość szybko zniechęciło nas do poruszania się po Lwowie śladem popularnych miejsc. Nie sposób było też nie porównywać Lwowa do Kijowa. I w tym prywatnym rankingu więcej punktów musimy przyznać dla stolicy Ukrainy.

Weekend we Lwowie – informacje praktyczne

Zatrzymaliśmy się we Lwowie na dwa noclegi. To zbyt krótko żeby odkryć wszystkie ciekawe miejsca. Tym bardziej, że nasza lista ciekawostek jest całkiem spora. Na szczęście już niedługo znowu pojawimy się we Lwowie na kilka dni i może wtedy uda się nam uzupełnić listę. Dla własnej wygody poniżej wymienimy całą listę miejsc, które chcemy zobaczyć, albo też byliśmy tam całe wieki temu i najwyższy czas sobie odświeżyć wrażenia.

Granica

Zazwyczaj przekraczaliśmy granice w Krakowcu, a od dłuższego już czasu jeździmy na Budomierz. Zazwyczaj przekroczenie granicy słynącej z koszmarnej biurokracji zajmuje nam 20-30 minut (dodam tylko, że zawsze staramy się być tutaj rano – w okolicach 7-8 rano jadąc na Ukrainę). Z powrotem niestety zawsze jest ruletka, ale i tak przejście w Budomierzu zawsze wygrywało. Gdy na innych przejściach na powrót do Polski ustawiały się kolejki na 3-4 km, w Budomierzu szło wszystko sprawnie i szybko. Z czego to wynika? Odpowiedź jest prozaiczna. Po Ukraińskiej stronie, zaraz za granicą, w wiosce Hruszow, jest tak dziurawa droga, że przez 10 km jedzie się ok. 10 km/h, co wielu kierowców odstrasza. Tak więc pomimo dziur zawsze wybieraliśmy to przejście. Ale dobre się skończyło. Wracając w listopadzie ze Lwowa staliśmy do przejścia od 16:40 do ok. 2 w nocy. To niestety nasz niechlubny rekord tutaj. Na pocieszenie dodam tylko, że na granicy celnicy byli bardzo kompetentni i wszystkie formalności załatwiali szybko. Tylko jeden szczegół, dość istotny odkryliśmy dopiero wjeżdżają na teren przejścia granicznego. Za szlabanem samochody z paszportami Unii Europejskiej są kierowane do osobnej kolejki. Teoretycznie więc niepotrzebnie staliśmy tyle godzin za obywatelami Ukrainy (często dla zmylenia w samochodach z polskimi rejestracjami).

Noclegi we Lwowie

Chyba najlepszą ofertę na Lwów ma Airbnb. Dodatkowo rejestrując się pierwszy raz w serwisie z naszego linka (klikajcie Tutaj) dostaniecie na pierwszą rezerwację bonus w wysokości ok. 100 zł.

Jaki jest standard mieszkań we Lwowie?

Na razie oceniamy przez pryzmat jednego. To taki typ, że nie jest w sumie brudno, ale krystalicznie czysto też nie jest. Chyba jesteśmy trochę rozpieszczeni przez standard mieszkań, jakie oferowane są w systemie Airbnb w Krakowie (zobaczcie sami tutaj i tutaj). W naszym mieszkaniu we Lwowie była wprawdzie czysta pościel i ładne meble. Jednak pościel musieliśmy sami ubrać, brakowało wielu rzeczy na wyposażeniu kuchni (ściereczki do naczyń, płynu do mycia, deski do krojenia) a zasłonka prysznicowa była zapleśniała. Z drugiej jednak strony nasz apartament miał bardzo pochlebne recenzje. Tak więc zalecamy naprawdę unikanie tych, które mają wprost komentowane, że jest brudno… Tam to dopiero może być długa lista niedopatrzeń.

Mieszkania, które wpadły nam w oko i wydają się godne polecenia:
 
Jeśli będziecie chcieli sprawdzić ofertę mieszkań we Lwowie na bookong.com – skorzystajcie z tego linka – otrzymacie 50 zł na pierwszą rezerwację.

Pieniądze

Kurs hrywny – 100 UAH to ok 13,60 PLN.
Kantorów jest bardzo dużo i kurs jest raczej podobny we wszystkich. Bez problemu wymienicie złotówki.

Lwowskie ciekawostki z naszej listy:

Skansen Gaj Szewczenki – Chernecha Hora 1, 9.00 – 18.00, Bilety 30 – 20 UAH
Opera – polecamy rezerwacje przez Internet. Bilety w cenie od 80 -600 UAH
Pałac Potockich – Kopernika 15
Wysoki Zamek i Kopiec Unii Lubelskiej – wstęp bezpłatny, parking tuż przy schodach bezpłatny
Kasyno Szlacheckie – Lystopadovoho Chynu 6
Muzeum w starej aptece –
Muzeum Lwowskiego Piwowarstwa – Kleparivska 18
Pomnik plecaka – na dziedzińcu Wydziału Geografii Uniwersytetu Lwowskiego, ul. Doroszenki 43
Lwowski Teatr Lalek Adres – pl. D.Galicki 1
Apteka pod Czarnym Orłem – Drukarska 2
Apteka – Soborna Square, 1

Gdzie jeść we Lwowie

Kawiarnie
Apteka Mikolasha – Kopernika 1
Kawiarnia Ormiańska –
Kawiarnia nr2 przy Katedrze i kaplicy Boimow
Kawiarnia na dziedzińcu muzeum – Rynek 6
Manufaktura kawy – Aleja Swobody 22
Kopalnia kawy – Rynek 10
Atlas – Rynek 45
Cukor – Braci Rohatyńców 21
Veronica – Prospekt Szewczenki 21
Something Interesting – Rynek 13
Szkocka – Prospekt Swobody 27
Cabinet – Wynnyczenki 12

Śniadania
Baczewski – Szewska 8
Atlas – Rynek 45
Lviv Croissants – dużo lokali w centrum

Restauracje / bary / puby
Międzynarodowy Fundusz Pierogowy (MBR) – Plac Katedralny 3
Gruzińska – Kryva Lypa Passage, 1
U Pani Stefy – Al. Swobody
Lwowska Premiera
Lampa Gazowa –
Meat and Justice – Valowa 20
Ribs Restaurant „At Arsenal” – Pidvalna 5
Puzata chata – Strzelców Sicowych 12, Prospekt Szewczenki 10
Open – sałatki na wagę – Teatralna 7

Pijana wiśnia – dwa lokale w centrum
Dom Legend –
Browar Prawda – Rynek

LINKI

http://pl.lvivskansen.org/
https://www.biegunwschodni.pl/2014/11/co-warto-zobaczyc-we-lwowie.html
https://www.osmol.pl/2014/06/kasyno-szlacheckie-lwowie/amp/
http://lwow.info/tag/kastelowka/
http://okiemdoroty.pl/2017/09/26/gaj-szewczenki-skansen-we-lwowie/
https://www.kawiarniany.pl/2017/04/10/co-i-gdzie-kupic-we-lwowie-rynek-halicki-targ-w-centrum-lwowa/
https://www.kawiarniany.pl/2017/08/04/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie-top-10/
http://zaleznawpodrozy.pl/category/ukraina/
https://osiemstop.pl/atrakcje-lwowa/
https://leoleablog.com/2016/08/09/lwow-z-dzieckiem-atrakcje-cukiernie-muzea-restauracje-targ-i-nasza-kwatera-airbnb/

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci