Gdzie Rzym, gdzie Krym… jedno oko na Maroko, drugie na Hawaje… a po drodze Wyspa Wielkanocna.
Po kilku dniach w Quebec wracamy do Ontario. Z lekkim uczuciem ulgi, bo znów można się wszędzie dogadać po angielsku. ;) Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?