Po kilku dniach w Quebec wracamy do Ontario. Z lekkim uczuciem ulgi, bo znów można się wszędzie dogadać po angielsku. ;)P1450756


Dzień 8 (2 października) – polskie Wilno, Park Algonquin, nocleg w Huntsville

Od naszej pani z Airbnb dowiadujemy się że mamy szczęście do pogody. Tydzień wcześniej
było zimno i brzydko. Teraz piękne słońce i ciepło – zapowiadają nawet ponad 20 stopni! Na
trasę ruszamy już przed 8. Przed nami przejazd obwodnicą Ottawy – a rano jest ryzyko korków. Niestety to się potwierdza – przejazd na drugą stronę miasta zajmuje prawie godzinę.

Po drodze robimy krótki postój na zakupy i kawkę – tak, wreszcie dostaliśmy to co chcieliśmy:
czekoladowe latte.IMG_8970IMG_9140 P1450658 P1450669

Na trasie, drodze 60 która przecina park Algonquin, zachwycają piękne kolory i jeziorka.
Zatrzymujemy się w najbardziej znanej polskiej osadzie w Kanadzie – w Wilnie. Grupa ok. 300 Polaków osiedliła się tutaj ok. 150 lat temu. Jest muzeum (skansen kaszubski) i restauracje. Są polskie i kaszubskie flagi. Malwinka śpi, więc po kilku krótkich przystankach na zdjęcia ruszamy dalej.P1450617 P1450630 P1450635

Docieramy w końcu do bramy parku Algonquin. Kupujemy bilet – 18$ za samochód. Dostajemy też mapkę. Tras jest dość dużo i mają różne czasy przejścia. Na początek wyruszamy na poleconą w biurze parku trasę wokół Beaver Pond. Fantastyczne miejsce – są domki bobrów i piękne widoki. Trasa jest na ok. godzinę – można krócej, ale zdjęcia zabierają sporo czasu. ;)IMG_9013 IMG_9115 P1450675 P1450683 P1450692 P1450702 P1450717 P1450756 P1450763 P1450776 P1450786 P1450788 P1450790 P1450793

Następna trasa jest polecana przez LP – „Lookout”. Tutaj zostajemy zmasakrowani ilością
kolorowych liści i i na koniec mamy piękny widok z urwiska na kolorowe lasy i jeziorka. Też trasa na ok. godzinę.IMG_9158 IMG_9184 IMG_9201 IMG_9207 IMG_9218 IMG_9222 IMG_9238 IMG_9244 IMG_9259 IMG_9261 P1450822 P1450853 P1450866

Polecana jest też wyprawa „Big Pines” ale to trasa na 3 godziny :(.
Chcemy zrobić piknik nad Jeziorem Dwóch Rzek, niestety strasznie wieje, więc tylko robimy
zdjęcia i uciekamy.IMG_9264 IMG_9267 P1450878 P1450885 P1450889

Siadamy wreszcie nad Peck Lake – Marek biega wokół jeziora, a ja z Malwinką walczymy z
jedzonkiem ze słoika. :)IMG_9287 P1450895 P1450897

Park Algonquin to faktycznie typowe kanadyjskie widoki. Zdjęcia mam nadzieje to pokażą. Niestety nie da się przekazać zapachu, a szkoda, bo w lesie pachniało cudownie!! Kanada na prawdę pachnie żywicą! :))

Z parku mamy już niedaleko do Huntsville. Jest tam masę hoteli – my nocujemy w Motelu 6.
Standard w środku zachwyca, zaskakująco duży pokój i łazienka! I to wszystko za „jedyne” 240 zł. ;)

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci