W miejscowości Achalciche mamy dwie niesamowite atrakcje: gigantyczną twierdzę w samym mieście i klasztor Sapara, oddalony 10 km od miasteczka. Wczesnym rankiem ruszamy najpierw do klasztoru.
P1480529


Droga do klasztoru to 10 km wybojów, szutru i kamieni. Ale widoki są fantastyczne, szczególnie wcześnie rano! Łatwo tu trafić – z głównej drogi jest znak i strzałka.
2014-04-30-09.21.09

2014-04-30-09.21.28

P1480447

P1480456

P1480460

P1480467

P1480588
Wstęp do klasztoru, podobnie jak do większości kościołów w Gruzji, jest bezpłatny. Przyjechaliśmy na tyle wcześnie, że w klasztorze byliśmy zupełnie sami – poza oczywiście mnichami dopijającymi poranną kawę i herbatę na tarasie z widokiem na kościół.

Klasztor Sapara istnieje od IX w. Są tam trzy cerkwie – św. Saby (z XIII w.), Wniebowzięcia NMP i św. Jerzego. Nad klasztorem są ruiny twierdzy.
P1480478

P1480482

P1480494

P1480524

P1480533

P1480536

IMG_7400

IMG_7418

P1480542

IMG_7369

IMG_7373

IMG_7384

W drodze powrotnej widoki znowu zapierały dech. Spotkaliśmy też pasterza i jego wesołe stadko krówek.
P1480573

P1480591

P1480605

P1480609

P1480612
IMG_7437

Chyba każdy odwiedzający Gruzję w pewnym momencie ma przesyt oglądania kościołów i klasztorów. Są ich tam faktycznie setki, a może nawet tysiące. ;)
My byliśmy tam zbyt krótko, by się nasycić. Choć musimy przyznać, że po zobaczeniu kilku ma się wrażenie, że wszystkie są do siebie bardzo podobne…

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

Justa 17 maja 2014 - 10:59

Ja też ciągle nie mam dosyć :) Pięknie tam!

Odpowiedx
Monika 17 maja 2014 - 11:36

O, ja miałam bardzo przesyt kościołów, oj bardzo :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci