Home PodróżeIzrael Izrael – Pustynia Judzka

Izrael – Pustynia Judzka

by Kasia

Uwielbiam pustynie. Praktycznie zawsze, gdy jesteśmy w kraju, gdzie jest okazja na wycieczkę na pustynię – jedziemy! W Izraelu mamy aż dwie pustynie – Negew na południu (zajmuje ponad 30% powierzchni kraju) i Pustynia Judzka, między Jerozolimą, a Morzem Martwym.

Pustynia tuż za miastem

Wyjeżdżając z Jerozolimy wystarczą tylko 32 sekundy aby znaleźć się na Pustyni Judzkiej (Judean Desert). To nie żart ani trick, po prostu wyjeżdżamy z miasta przez tunel na wschód, a z jego drugiej strony mamy już pustynię.

Pustynia, czyli morze piasku?

Nie spodziewajcie się tutaj wydm i wędrujących piasków. To typowa pustynia kamienna. Ale dla mnie jej piękno jest wprost magnetyzujące. Dookoła łagodne wzniesienia, ale też strome podjazdy, gdzie nasze samochody terenowe mogły pokazać co potrafią.


Podobnie jak na każdym kroku w Izraelu, tak też tutaj znajdziecie ciekawe miejsca i ślady dawnych budowli. Pierwszy przystanek robimy na górze Azazel (Jabel Muntar). Podobno kiedyś przeprowadzono tutaj badania archeologiczne, ale góra pośrodku pustyni jest narażona na działania „poszukiwaczy skarbów”, którzy wykopali kilka otworów. Bez trudu wypatrzymy w nich pojedyncze kosteczki mozaik. To prawdopodobnie pozostałości bizantyjskiego kościoła który kiedyś tutaj stał. Według żydowskiej tradycji jest to też miejsce, gdzie strącano w przepaść ofiarnego kozła.


Dodatkowo w oddali fantastycznie widać panoramę Jerozolimy z charakterystycznymi trzema wieżami. Pierwsza z nich to wieża pierwszego Uniwersytetu Hebrajskiego (The Hebrew University of Jerusalem), druga to wieża luterańskiego Kościoła Wniebowstąpienia na terenie szpitala im. Augusty Wiktorii i w końcu trzecia to wieża Monastera Wniebowstąpienia Pańskiego na Górze Oliwnej.

Na bezdrożach pustyni są wytyczone szlaki, więc teoretycznie się nie zgubimy. Jednak powiem szczerze, że bez dobrego przewodnika bym się tutaj nie wybierała. Nie spotkaliśmy zbyt wielu wycieczek podobnych do naszej. Za to widzieliśmy rowerzystów i grupę motocyklistów.


Na Pustyni Judzkiej żyją plemiona beduińskie zajmujące się wypasaniem owiec i kóz. Na trasie często wiedzieliśmy ich domki i spotykaliśmy pasterzy ze stadami owiec i kóz.


Kolejny przystanek na piknik i herbatkę robimy z widokiem na grecki monastyr Mar Saba. To jeden z najstarszych istniejących nieprzerwanie klasztorów chrześcijańskich. Święty Saba zamieszkał tu w pustelni w 469 roku. Niedostępność i położenie na pustkowiu niestety nie uchroniły klasztoru przed atakami. W czasie największego rozkwitu mieszkało tu nawet 4 tys mieszkańców. Obecnie żyje już tu tylko 20 mnichów. Ważna informacja – klasztor mogą zwiedzać tylko mężczyźni. Kobiety w tym czasie mogą poczekać przy wejściu, w Kobiecej Wieży.


My przyjechaliśmy zobaczyć klasztor z drugiej strony doliny Cedronu. Gdybyście bardzo chcieli wejść do klasztoru – normalna, asfaltowa droga prowadzi tutaj od strony palestyńskiej miejscowość Ubeidiyeh. Widzieliśmy zaparkowane pod klasztorem taksówki.
Ruszamy dalej i wjeżdżamy na normalna asfaltową drogę. Naszym celem jest Wadi Qelt, ale po drodze mijamy jeszcze spory meczet z XIII wieku. To Nabi Musa, gdzie znajduje się symboliczny grób Mojżesza. Muzułmanie czczą Mojżesza jako jednego z proroków i właśnie tutaj, 20 km od Jerozolimy lokalizują jego grobowiec. Meczet został wybudowany na dawnej drodze pielgrzymkowej muzułmanów do Mekki. Według Biblii Mojżesz został pochowany w Jordanie na Górze Nebo.


Z pustyni jedziemy jeszcze do oazy, a raczej doliny – Wadi Qelt. Zaraz na początku możemy podziwiać resztki imponującego akweduktu zbudowanego za panowania Heroda Wielkiego.
Tutaj też dobrze być zaopatrzonym w sandały do brodzenia w płytkiej wodzie. Dzięki temu docieramy w głąb wadi, gdzie skały tworzą gigantyczne okno.

Jak dotrzeć na Pustynię Judzką?

Zdecydowanie musicie mieć samochód terenowy. Momentami droga była tak trudna, że zastanawiałam się, czy aby na pewno samochód sobie poradzi. Druga sprawa to orientacja na pustyni. Kilka razy wiedzieliśmy kolorowe oznaczenia szlaków na kamieniach, jednak bez dobrego przewodnika nie warto zapuszczać się w te tereny. My pojechaliśmy na wycieczkę organizowaną przez biuro Abraham Tours – „Judean Desert Jeep Tour”. Polecamy!
Na wyjeździe korzystaliśmy z przewodników wydawnictwa Pascal.

Izrael odkrywaliśmy dla Was dzięki zaproszeniu biura Abraham Tours.

Szukasz noclegu w Izraelu? Sprawdź ofertę Abraham Hotels:

Więcej hoteli w Jerozolimie znajdziesz TUTAJ.

Ciekawe Linki:
http://velozone.net/wadi-qelt/
http://zaleznawpodrozy.pl/2014/12/28/pustynia-judzka-mar-saba-betlejem/
http://www.biblewalks.com/Sites/Munttar.html
W radosnym odkrywaniu Izraela wspierali nas:

   
   

 

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

6 komentarzy

Agnieszka/zależna w podróży 5 grudnia 2017 - 10:45

widok na Mar Sabę, to jedna z piękniejszych rzeczy, którą widziałam w swoim turystycznym życiu

Odpowiedx
Kasia Pustelny-Szewczyk 6 grudnia 2017 - 10:19

To fakt! Mnie strasznie kusiło żeby się tam poszwendać i podejść pod mury. Teraz wszystkich namawiam żeby pojechać tam samochodem z Jerozolimy – fakt, że tylko mężczyźni wejdą, ale fajne doświadczenie będzie :)

Odpowiedx
Ragus 9 lutego 2021 - 23:44

Trzeba się wybrać jesienią :)

Odpowiedx
Marek 9 lutego 2021 - 23:44

Myślę, że akurat na pustyni pora roku nie ma większego znaczenia… będzie co najwyżej bardziej lub mniej gorąco. ;)

Odpowiedx
okiem 9 lutego 2021 - 23:43

Ile czasu byliście w Parku Ein Prat w ramach tej wycieczki? Czy nie waro pójść na dłuższy trekking w Parku – i cz orientujecie sie jak tam dojechac samodzielnie?

Odpowiedx
Kasia Pustelny-Szewczyk 9 lutego 2021 - 23:43

Hej, niezbyt długo. To była chyba ostatnia atrakcja tego dnia. Przeszliśmy tylko kawałek brodząc trochę w wodzie – gdy było już dość głęboko zawróciliśmy. Prawdopodobnie mając własny samochód na pewno możecie bardziej spenetrować okolicę. Jak dojechać transportem zbiorowym niestety nie wiem. Pozdrawiam i powodzenia :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci